Jesteśmy
częścią wody i powietrza
Niebieskiej
ciszy skrytej w kropli świata
Nad nami
góry, szczytów wiatr na przestrzał
Rąk
delikatność drżąca w skalnych kwiatach
Siądźmy z
plecakiem duszy na ramieniu
U stóp się
wije strumyk w nieskończoność
Od żaru
serca ciepłe są kamienie
A moja ręka
w dłoni twej chce płonąć
Niebo
przenika naszych źrenic studnie
Trawa
przyklęka, coś chce nam powiedzieć
Słońca
zenitem śpiewa w nas południe
Światła
pląsaniem cisza w nas usiądzie
To, co tak
pięknie z puchu dźwięk wysnuwa
Z rajskich
ogrodów ku nam z góry zstąpa
Dojrzałym
kłosem trawy się pochyla
Nad twojej
twarzy łzą kwietniowa łąka
Nie wiem,
co nieba, wody jest błękitem
Łączy nas
piękno, jedność i harmonia
Noc jeszcze
szepcze, zdążyć chce przed świtem
To, co
tęsknotą może tylko oddać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz