niedziela, 30 czerwca 2019


OSTOJE

W przestrzeni ducha są ostoje
Ostatnie miejsca na tej Ziemi
Porosłe trawą, mchem i wrzosem
Wśród których kryształ wód się mieni

Jezior świetlistych blaskiem świtu
Gdzie szemrze strumyk w leśnej ciszy
Kraina świętych prawd, nie - mitów
Gdzie człowiek własne serce słyszy

Zajrzy tam Bóg i Chrystus zajdzie
I anioł spłynie tam z błękitu
Tabliczka z gliny drogę wskaże
By dobry cel uwagę przykuł

W wędrówce życia są potrzebne
To na nich wszelka myśl się wspiera
Żeby się nie zagubić we mgle
I nie zaczynać wciąż od zera

Zaśpiewa ptak i dąb z wysoka
Wyrozumiale spojrzy na nas
Krzyżem błyszczącym wśród obłoków
Zaszczepi świt cudowny ranek

Miejsce to pełne jest muzyki
Która jak anioł cicho stąpa
Wśród dzikich ziół, żurawi krzyku
Gdzie wiosną, w łozach, słowik kląska

- Te miejsca tylko w nas istnieją
Znikają, jeśli w nich nas nie ma
Zorzą świetlistych chwil goreją
By szczepić w duszy spokój drzewa

30 czerwca 2019            Jan Sabiniarz

piątek, 28 czerwca 2019

Tres Lagrimas




W CZERWCOWY PORANEK

Noc śpi w obłoki ciepłych snów wtulona
Promień poranka jarzy się na szybie
W ogrodzie lipa wznosi swe ramiona
Lśni dłoń błękitu, której nie ma przy mnie

Ranek się budzi, znika noc na schodach
Wie, że zostało jej niewiele czasu
Zegar wspomina wieczną serca młodość
Świt się przeciąga, budzi pierwsze ptaki

Światło powoli się na pościel kładzie
Otwiera oczy, garnie się do ludzi
Poranne słońce jeszcze świtem blade
W szczelinach boru, mrok go nie wystudzi

Odchodzi nocy niepojęta cisza
W drzewach i ptakach, za dnia, ma posłanie
Na skrawku kory brzoza listy pisze
A w każdym słowie - ważne jej przesłanie

Wewnętrzna cisza jest największym darem
Lecz zgiełk codzienny wkrótce ją roztrwoni
Wiedzą to dzieci oraz drzewa stare
I polna róża, co jutrzenką płonie
28 czerwca 2019       Jan Sabiniarz

https://youtu.be/Les39aIKbzE

czwartek, 27 czerwca 2019

W ŚRODKU LATA

Wichry jesieni w środku lata
Za nami wiosny sny różowe
Pejzaż zimowy w myśl się wplata
Wśród polan kwiat podnosi głowę

W zagięciu trawy owad siądzie
Czyści skrzydełka przed odlotem
Dobrze nam na zielonej łące
Gdzie dzikiej róży krzew przy płocie

Przed nami tyle wiernych ścieżek
Każdą możemy iść ku sobie
Każda z nich wieńczy się przymierzem
Zaświeci serca skrą u powiek

We mchu drzew starych pnie spróchniałe
W których się jawią młode pędy
Koniki polne im śpiewają
Echo powtarza je bezbłędnie

Ciągle się kończy coś, zaczyna
I tak do końca już zostanie
Ty tylko we mnie nie przemijasz
Na lustrze stawu - liści taniec

27 czerwca 2019       Jan Sabiniarz

poniedziałek, 24 czerwca 2019



PRZENIKANIE

Popatrz już kwitną pierwsze wrzosy
A jeszcze czerwiec zieleń trzyma
I ptaki drą się wniebogłosy
I gniazda piskląt tuli trzcina

Dzwonię dzwoneczki zeszłoroczne
Jeszcze w nich rosy łzy zaschnięte -
Już za kolejną tęsknią wiosną
Chociaż przed nimi lata piękno

Przeszłość z przyszłością się przenika -
Wiosna i jesień w krzaczku wrzosów
Czas bezdrożami słów przemyka -
Wiatr nieświadomy swego losu

Stoję nad wodą pochylony
Chmur i błękitu w niej odbicie
Drzewa, co rzece śle ukłony
Które powierza jej swe życie

Rzeka nie lubi stawać w miejscu
Meandry - chwilą jej wytchnienia
Brzegom powierza swoje szczęście
Ukrytych w drzew rzeźwiącym cieniu

24 czerwca 2019              Jan Sabiniarz




niedziela, 23 czerwca 2019




OJCZYZNA

Będzie już tylko izbą muzealną?-
Tyle po Polsce nam zostanie?-
Miało być dobrze, pieśnią gwarnie
A nam - ból, rozkład i chocholi taniec

Ślepi i cisi i stłumieni
Wyzbyci praw we własnym kraju
Pokoleń duch jak chłop bez ziemi
Gdy Słowo kluską w gardle staje

Wkrótce wybiorą Barabasza
A Syna skażą na Golgotę
Nicość swą tępą twarz ukaże
By u stóp bestii lec pokotem

Wojna się toczy w sferze pojęć
Giną ostatnie słów bastiony
Nadzy i bosi i bezbronni
Oprawcom mamy słać ukłony

Judasz już liczy swe srebrniki
Którymi hańbi własne życie
Lecz coraz głośniej cisza krzyczy
Która powiesi go o świcie

Słońce nam każe żyć nadzieją
Lecz mrok nie daje za wygraną
Ślepą uliczką nasze dzieje
Toczą, by stać się martwą ścianą?-

Gdy o tym myślę, jest mi ciężko
Lecz mnie ogarnia dziwny spokój
Jest jeszcze: dobro, prawda, piękno -
One zdejmują bielmo z oczu

22 czerwca 2019        Jan Sabiniarz


PEJZAŻ NIEUTRACONY

Łany zbóż miłuję, ciche polne dróżki
Chabry i kąkole, krwiste maki w życie
Ulęgałki w trawie u stóp polnej gruszy
Drzewa senne zmierzchem i promienne świtem

Stoję na pagórku, sam, pośrodku świata
W dole płynie rzeka, gaj zaczarowany
Obok ugór dziki z łąką się przeplata
Ciepły podmuch lata, w dali lasu ściany

Z nieba spłynął anioł, ukląkł przy kapliczce
Zajaśniały pięknem śnieżnobiałe szaty
Nic nie mąci ciszy, tylko rzeka z pluskiem
- Wszystko jest tak samo tutaj, jak przed laty

Gdy jaworem przyjdziesz, zerwę ci poziomki -
Pocałunkiem czerwca pełne są słodyczy
Bocian spaceruje po zielonej łące
Powracają słowa, które sercem słyszę

Kiedy noc się ściemni, w sen zapadnie pejzaż
Gwiazdy wzejdą w trawie, tęskno ptak zakrzyczy
Tutaj nawet ciemność zdaje się uśmiechać
Księżyc jasną nocą chmur baranki liczy

23 czerwca 2019                              Jan Sabiniarz




czwartek, 20 czerwca 2019


MODLITWA OSTATECZNA

Ty jesteś światłem ostatecznym
Promień mej duszy w nim utonie
Ku łąkom mnie prowadzisz wiecznym
Twe niewidzialne okiem dłonie

Tobą ogarniam góry, morza
Kryształy katedr, miast pustynie
Doliny słońca, gwiazd przestworza
Krzewem zeschniętym nie przemijam

Staram się tobą wejrzeć głębiej
By się radować cudem życia
Pośród potopu tyś - gołębiem
W strąkach wieczoru - ziarnem świtu

Chociaż istniejesz poza czasem
Twoim misterium - każda chwila
Kiedy zapada noc nad lasem
Najświętsza jawi się godzina

Wszystko się staje nagle proste
Serca, kosmosu konstelacje
Pragnę ku tobie drzewem wzrastać
I drogą iść - czternastu stacji

20 czerwca 2019      Jan Sabiniarz

środa, 19 czerwca 2019

A. Vivaldi: Concerti per Flauto Traversiere [Academia Montis Regalis - B...

PIĘKNO
IV.

Jest takie piękno, które nie przemija
Chroni się w ciszy, w swej duchowej głębi

Której istnieniem boskim świat spowija
Listowiem brzasku ku błękitom sięga

Drzemie w nim dobro, skromność i prostota
Wrażliwym - wiele ma do powiedzenia
Jest znakiem prawdy, nigdy głosem złudzeń
Zamiast - błądząc - kluczyć, woli zostać w cieniu

Nie chce się miotać gniewnym krzykiem morza
Wśród skał złorzeczeń i kolczastych muszli
Woli wysoko bujać lot w przestworzach -
Na skrzydłach światła ptaka lotem krótkim

19 czerwca 2019                         Jan Sabiniarz

U PROGU LATA

Już wkrótce lipiec i zakwitną drzewa
Które okryją się lipowym kwieciem
Dojrzałym kłosem szemrzą łany chleba
Wśród polnych ścieżek zapach ziół się niesie

Jakże miłuję pól złociste łany
U skraju lasu zwiewnych brzóz anioły
Każdego ranka piękno w nas się staje
Bocian klekotem swym do domu woła

Czerwiec przemija, kłuje pierwszy smutek -
W każdym początku cicho coś się kończy
Śródpolne stawy ranków mgłą zasnute
I czyjeś oczy ciągle pełne słońca

W ziemi się spełnia niebem Boże Ciało -
Jakże raduje świętość każdej rzeczy
Skowronek śpiewał, że to tak być miało -
Który miał cały błękit w swojej pieczy

Wśród leśnych polan złocą się dziewanny
W polu przebrzmiały łubin i rzepaki
Noc Świętojańska - snów na wodzie wianki
I my radośni sobą - jak dwa ptaki

19 czerwca 2019            Jan Sabiniarz

wtorek, 18 czerwca 2019

CHRIS BOTTI IN BOSTON | "Emmanuel" w/ Lucia Micarelli | PBS

ŚWIAT W KROPLI ROSY

Nie smuć się, proszę, jeśliś - w opuszczeniu
Przed nami morza, góry pełne światła
Rzeźwiąca chwila w boskim drzewa cieniu
I piękno życia, które z wierzchu gaśnie

Promień twej duszy wzniesie się w krainy
Którym jest obca gorycz i zwątpienie
Gdzie nikt nie sądzi, nie znajduje winy
Jak za dotknięciem różdżki przebaczenia

Jak groch ze strąka wyłuskuje duszę
Powraca w ziemię - do jej domu - ciało
Ujrzyj to światło, które błękit prószy
To dzięki niemu życie ujdzie cało

Muzyka - częścią jest bezkresnej ciszy
Podobnie - cisza jest muzyki częścią
Tak twoją duszą wieczność siebie pisze
By nie zatracić krótkiej chwili piękna

Pełnią spokoju tchną akordy drzewa
W wielkie, dostojne, siedmiostrunne cisze
Każda gałązka dróżką jest do nieba
Ptak o tym śpiewa i dąb o tym pisze

18 czerwca 2019             Jan Sabiniarz

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Galliano and Marsalis - La Vie En Rose

Jacob Gurevitsch - For Your Love

Paganini: Violin Concerto No.1

Schubert - Serenade

Mozart -Flute and Harp Concerto K299

ZA SIÓDMĄ RZEKĄ
XIII.

Za siódmą rzeką śpi spokojnie woda
Budzą się liście rankiem poruszone
W konarach dębu, w polnej róży płoną
Promienną ciszą w trawie ułożone

W dali jutrzenka słodko lśni nad lasem
Złoto-różowe w głębi skrzą rozbłyski
Kwiat się rozchyla, w górze pierwsze ptaki
Płyną błękitem czystym niby kryształ

Otwórz swe serce, myśli zasłuchane
Niechaj dzień jasny niesie dobre wieści
Brzask się promieni  w ciemnej duszy ścianach
Otwartą księgą, cichych chwil szelestem

Pogodny ranek niesie drobne szczęście
Kawałkiem chleba i zapachem mięty
Słońce na szybie krzesze promień piękna
Gdy w sercu  - miłość, każdy czas jest święty

Ranek się budzi, pełen jest nadziei
Serdeczne dłonie chylą się nad światem
Drzewo za drzewem wstaje po kolei
Wsłuchane w ptaki i ich sny skrzydlate

17 czerwca 2019                    Jan Sabiniarz

J. S. Bach - Sonatas & Partitas For Lute

niedziela, 16 czerwca 2019

MUZYKA
JANA SEBASTIANA BACHA

Strun mego serca i twych skrzypiec
W ich niebios brzmieniu nic nie dzieli
Ten sam je łączy żar i przestrzeń
Ten sam jej boski kształt się mieni

Słucham cię w ciszy i skupieniu
Wciąż odnajduję cię po latach
Tyś najpiękniejsza jest na Ziemi
Mógłbym za tobą - na skraj świata

Twoje kantaty i koncerty
Na flet pisane, na oboje
Miłuję ich niebiańskie piękno
Gdy nad ich wielką wodą stoję

Odczuwam ich cudowną słodycz
Garnę się do nich, oniemiały
Jakbyś przemawiał głosem bożym -
W którym bezkresu doskonałość

Gdy cię nie słyszę, ty nie milkniesz
Wpisany w obrót mojej duszy
Choć ciebie nie ma - jesteś przy mnie
Potęgą myśli, serca wzruszeń

16 czerwca 2019       Jan Sabiniarz

2 Hours Bach Violin Concertos | Classical Baroque Music | Focus Reading ...

PORANEK CZERWCOWY

Ścieżki czerwca porosłe już wrzosem
Wnet rozdzwonią się rosy dzwoneczki
Zanim słońce,  jeszcze z ukosa
Wśród gałęzi rozwiesi świeczki

Całe od nich rozkropli się niebo
Koncert Bacha na cztery ręce
Dźwięk się z dźwiękiem zacznie układać
Brzask rozjarzy kwiatów kobierce

Biegną z wiatrem ku łąkom zielonym
Podfruwają ze strachem na wróble
Kwiatem róży, to makiem zapłoną
W nich swe piece już grzeje południe

Z nitek serca Bach koncert rozwija
Lecz nie gubi się ścieżką Ariadny
W każdym dźwięku wszechświat się kryje
W którym jasno, serdecznie i ładnie

Prócz galaktyk - muzyka jest wieczna
W wiekuistej odradza się ciszy
W dziwnych czasach ostoją jest piękna
Niewidzialna, bezpieczna  - jej przystań

16 czerwca 2019                  Jan Sabiniarz       

The Best Relaxing Classical Music Ever By Bach - Relaxation Meditation F...


sobota, 15 czerwca 2019


Z TYCH DUMNYCH MURÓW

Z tych dumnych murów nic nie pozostało
Zwęglony dach, wybite straszą okna
A przecież tu dwa życia się spotkały
- W nich odradzały się stokrotnie

Wśród dni i nocy ile burz tu przeszło
Wie o tym dąb i przy nim krzew różany
Nie wróci szczęście, które tutaj zgasło
Nic nie powiedzą o tym białe ściany

Tu nagle wszystko stało się - donikąd
Czasami nocą belka stropu skrzypnie
Jak gdyby ręką jej ktoś pisał listy
Zanim odejdzie i na zawsze zniknie

Mosiężna klamka wciąż pamięta dotyk
Rąk których tutaj ciągle tyle było
Które daremnie darły z sobą koty
I tych, które łączyła wierna miłość

16 czerwca 2019           Jan Sabiniarz





Ave Maria Michael Lorenc - with Olga Szyrowa

piątek, 14 czerwca 2019




ZA SIÓDMĄ RZEKĄ
XI.

Kwitnące sady i dzieciństwa łąki
Gdzie kołysały tęskny lot motyle
A każda rzecz darzyła cichym pięknem
Ciągle wracają dróg miłości chwile

Tylko pozornie nie ma dla nich miejsca
Przeszłość i przyszłość w jeden kwiat się plecie
Wszak bezgraniczna jest kraina szczęścia
O czym najlepiej wiedzą, wśród nas, dzieci

Łódeczką z kory opływałem Ziemię
Dalekie lądy i bezkresne morza
Bezludne wyspy, szczepy dzikich plemion
Z latawcem marzeń, sam na sam, w przestworzach

Do dzisiaj żyją w książkach przyjaciele
To im zawdzięczam to, kim jestem dzisiaj
Nie zagubiłem się wśród tylu wcieleń
Swym własnym życiem - to ich dzieje - piszę

Wśród zórz serdecznych - skromność i pokora
Zawiązywały trwałą więź ze światem
W wiejskich chatynkach i szlacheckich dworach
Niedokończone się spełniały lata

Pośród rumianków, chabrów i powojów
Gdzie cień zielony rzuca łopian i pokrzywa
Słońce i księżyc nad wodami stoją
Dziś w mej krainie pełnej - tamtych zrywów

14 czerwca 2019                  Jan Sabiniarz

Marzyciel - The Park On The Piano - Jan A.P. Kaczmarek

czwartek, 13 czerwca 2019

NIE ZEJDZIE Z DROGI

Nie zejdzie z drogi ten, kto pieśni śpiewa
Ani wędrówki celu nie utraci
Kto wnosi sobą wielki spokój drzewa
A kiedy trzeba - z trawy źdźbłem zapłacze

Spotykam ciągle tylu pięknych ludzi
To, co w nich - dobre, pragnę zapamiętać
Jakże są lekkie z nimi życia trudy
Unoszą skrzydła swoim cichym pięknem

Wśród ran i zgliszcz tak wiele śladów dobra
Nie łudźmy się - na zawsze tak zostanie:
Przez dobro, zło odradza się w nas człowiek
Przed którym się rozciąga świat bez granic

Słyszysz tę pieśń, którą wiatr w drzewach śpiewa?-
Obłoków biel i zapach polnej róży
Gdzie żyta łan, kłos słońca w nas dojrzewa
Wytchnienia czas przywraca błyskiem burzy

Planeta Ziemia - kosmicznym cudem życia
W nas kurczy się i swoją czystość gubi
Miłuję ją i prawdy w niej ukryte
Do których lśnień docieram też przez ludzi

Czy przyjdzie czas, nadzieją wzejdzie smutek
Wzniesie katedry, gdzie wczoraj - Wieże Babel
Przywróci w mgle jeziora brzaskiem wite
I człowiek w nas swą boską twarz ukaże

13 czerwca 2019                    Jan Sabiniarz

sobota, 8 czerwca 2019

The Godfather – Orchestral Suite. - The Danish National Symphony Orchest...


OGRÓD WARZYWNY

Czerwcowe słońce coraz wyżej
Nad borem się pochyla
Powietrze skwarne, jak ze spiżu
Deszczem swój czas umila

Przy domu - ogród, cały w pąsach
Rozbuchał się tej wiosny
W takt wiatru polny konik pląsa
Dotknął go szał miłosny

Czosnek zakochał się w cebuli
Ogórek w krągłej dyni
Nać marchwi się do groszku tuli
Kapustą się przymila

Warzywne szczęście raz do roku
Zdaje się władać światem
Szczypiorek marzy ze łzą w oku
Wpatrzony w liść sałaty

I ja na grządki zerkam czule
Miłosnych wyznań słucham
Koper ostatnią zdjął koszulę
By z ćwikłą czas rozbuchać

Na palcach przyjdę i odchodzę
Wszak nie chcę im przeszkadzać
Ścieżka w rumianku szuka rady
W piasek cień drzew się kładzie

8 czerwca 2019        Jan Sabiniarz




ZA SIÓDMĄ RZEKĄ
X.

Na lustrze stawu obłoki
Bielą się niby łabędzie
Nad nimi drzewa wysokie
I chłód poranka się przędzie

Światłem się srebrzy w sitowiu
Łódka przy brzegu kołysze
Puch nocy drzemie u powiek
Brzaskiem się mieni wśród ciszy

Toń stawu lśni czysta i gładka
Lecz wkrótce zburzą ją kręgi
Gdy nocy gwiazda ostatnia
W szuwarów zaciszu usiądzie

Wieczorem, gdy słońce zagaśnie
Ku nocy zerwie się z krzykiem
Jak ptak ze swym życiem niełatwym
Jak słowo w puls serca zaszyte

Poranek do okna zapuka
Poruszy dłoń na pościeli
Cień słońca w ogród zasłucha
By ptaków się pieśnią weselić

8 czerwca 2019     Jan Sabiniarz

czwartek, 6 czerwca 2019

Sé feliz hoy y ahora con Mozart y la naturaleza.

Z KAŻDYM ROKIEM

Z każdym rokiem
coraz szybciej
maj przemija
i czerwiec
w suknie lata
czas przyobleka.

Kwitną wody w jeziorach
Ścieżki dzieciństwa
chodzą własnymi drogami.

Pod okapem -
zegar
bez wskazówek
komódka babci
warsztacik dziadka.

W miejsce umarłych
przychodzą nowi umarli
by kwiaty
w owoce przemieniać.

W powietrzu
jak cisza przed burzą
gdzie żyta łan się kołysze
nieuchronnie
majaczą ścierniska.

Młode ptaki
przed daleką podróżą
uczą się latać.
Jeszcze nie wiedzą
że każda wędrówka
może być
ich - ostatnią.

Ale teraz
cieszą się chwilą.
Rozbrzmiewają
pieśnią radosną.
I ja
zasłuchany w ich śpiewy
jestem
wraz z nimi
szczęśliwy.

6 czerwca 2019
Jan Sabiniarz

Relaxing Music with Birds Singing - Beautiful Piano Music & Guitar Music...

środa, 5 czerwca 2019

W MARKECIE

Stoję w kolejce, widzę w tylu twarzach
Bezskrzydłe ptaki i kwitnące drzewa
Bruzdy i zmarszczki - zapis dawnych zdarzeń
Niekiedy tylko - snów schodki do nieba

Ci ludzie stłumieni, milczący i cisi -
To  siostry i bracia, pośród których żyję
Wszak miecz Damoklesa nad nami wisi
I myśl niespokojna wśród drzew gniazdo wije

O przejściach, chorobach nikt nie opowiada
Przy kasie do wózka wkłada z taśmy zakupy
We własnym sercu szuka dobrej rady
Choć wie, że nieszczęściem myśl błędną okupi

Są w nas takie dziwne kolejkowe chwile
Prawdziwe, wyraźne, pełne tylu znaczeń
Dziś kształt gąsienicy a przedtem - motylem
Uśmiechnie się czasem, to czasem zapłacze

5 czerwca 2019                       Jan Sabiniarz
IDĘ KU TOBIE

Idę ku tobie głosem śpiewnych dolin
Na naszej drodze - wiosny i jesienie
Dobrze nam z sobą przy niebieskim stole
Spowitym lipy czarnoleskiej cieniem

Lipa ta rośnie z niepamiętnych czasów
Na pnia jej korze Amor rzeźbi strzałki
Od których nawet nocą jest tak jasno
Pierwsze uczucia jeszcze w nich nie zgasły

Wnet kwiat osypie świętej lipy drzewo
Wiatr rozszeleści strofy późnej wiosny
Głosami ptaków blisko stąd do nieba
W ogródku marchew i szczypiorek rośnie

Choć bzy przy płocie kwieciem już przebrzmiały
Krzew polnej róży przejął od nich piękno
W trawie poziomki - manną pospadały
Ranek czerwcowy nimi się uśmiechnął

Dzień każdy inny, wzrasta z innej nocy
Gdy spojrzy w okno - snów już nie pamięta
Wybiega myślą - gdzie cel dnia majaczy
Chleb na śniadanie i herbata z mięty

Ogarnia wzrokiem dom i ogród cały
Zroszone trawy i wysokie drzewa
Dwa, wśród gałęzi, ptaki się spotkały
Wzajemnie darzą się miłości śpiewem

5 czerwca 2019             Jan Sabiniarz

wtorek, 4 czerwca 2019

 DOJRZEWANIE LATA

Są w nas wewnętrzne - serca, duszy kraje
Dobro i prawda, piękno tam zachodzi
Ogród zakwita chwil zielonych majem
Jezioro ciszy światłem brzasku wschodzi

Ptaki i drzewa żyją w komitywie
Jak dźwięk i cisza - które wątkiem pieśni
Gdzie jedno drugie głębią swą ożywia
I wiatr z daleka liściem zaszeleści

Zachodzi z drogi czas - by siąść pod drzewem
W szept się zasłuchać tej dębowej ciszy
Gdzie myśl się barwi tknięta kredką nieba
Z dala od zgiełku sama siebie słyszy

Drewniana ławka pełna jest tej mocy
Nad którą konar starej wierzby czuwa
I pole wschodzi złotym żyta kłosem
Gdzie mak żarliwie czułą dłoń zanurza

Gdy maj przechodzi, z wolna, w czas czerwcowy
I bez przy płocie pierwszym smutkiem wionie
Wstaje dziewanna, chyli pąków głowy
Piękna i smukła pośród polan płonie

Czas się otwiera, niesie wonne chwile
Promieniem słońca czerwiec mrok rozprasza
Łąkami kwiatów cieszą się motyle
W leśnych pejzażach pełnych jezior blasku

Czerwiec otwiera w nas cudowną księgę
Nad miodną lipą w głos zaklaszcze bocian
W sadach jabłuszka wśród gałęzi wiszą -
To w nich się kryje to, co w nas jest boskie

4 czerwca 2019                       Jan Sabiniarz

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Giovanni Marradi - Love Story Collection

Peder B. Helland - Our Future (Official Video)


         DOBRY CZŁOWIEK
               
                Kiedy odchodzi dobry człowiek
                To coś dobrego w nas zostaje
                By do dobrego nas pobudzać
                Żeby w nas dobro brało górę

                Kiedy odchodzą dobrzy ludzie
                Dobro nie znika razem z nimi
                Od tego, co wznosili w trudzie
                Jest jakby jaśniej nam na ziemi

                Są w środku zdarzeń - choć ich nie ma
                Jakiś serdeczny wnoszą pokój
                Są jak te wielkie, stare drzewa
                Lub jak ta gwiazda, co skrzy w oku

                Ślad ich nie mija nadaremnie
                Choć może czasem tak się zdaje
                Jakby muzyką, ciszy śpiewem
                Dom nasz i serce wypełniają -

                Jan Sabiniarz

ZA SIÓDMĄ RZEKĄ
X.

Srebrzą się wody przytulone cieniem
W omszonych głazach, ciemnych rozpadliskach
Nic dla niczego nie jest tu brzemieniem
Gdzie słońce za dnia, nocą księżyc błyska

Chłód się promieni, kiedy wstaje ranek
Na szybie zaszklą tęskno czyjeś oczy
Zaszyte w sobie jeszcze śpiące ściany
Na których drzemią resztki gwiazd migotu

W ogrodzie cisza ptakiem się rozśpiewa
Rozchyli kwiaty, chłód napełni światłem
Skąpane w rosie lśnią okruszki nieba
W których odżywa to, co kiedyś zgasło

Spokój dobywa, delikatne brzmienia
To idzie ścieżką, to zaplącze w krzaki
Skrzy każdy listek, serce rozpromienia
Tu wszystko - sobą, nic nie jest jednakie

Pozostaw ściany domu strop drewniany
Światło zamknięte w lampy z kutej kraty
Wśród dziupli czerwca inny wstaje ranek
Bór nie żałuje szczęściu - swego czasu

3 czerwca 2019                   Jan Sabiniarz

Beautiful Relaxing Music - Calming Piano & Guitar Music by Soothing Rela...

niedziela, 2 czerwca 2019


    
          W CZERWCOWY WIECZÓR

              Siedzę na tarasie
              otulonym cieniem
dzikiego wina.

Dwa małe
żółte ptaszki
popijają wodę
z poidełka
pod krzakiem jałowca.

W dali
terkocze traktor.

Zachodzące słońce
złoci pnie sosen
nad drogą.

Rozmyślam
o kolorach czerwca
o ciszy
o tym, że żyto dojrzewa.

Wspominam fugę Bacha
w wykonaniu Glenna Goulda.
       Antoine de Saint Exupe’ry
siedzi na przeciw mnie.

Razem
wpatrujemy się
w niebo
które pomału gaśnie
nad stołem.

Ukazują się
pierwsze gwiazdy.

Lekki powiew wieczoru
przynosi zapach akacji
i
dopalających się bzów.

Jan Sabiniarz

Vaughan Williams: The best orchestral works

sobota, 1 czerwca 2019

 KRZEWEM KWITNĄCYM

Krzewem kwitnącym na tle starych murów
Kryjących wewnątrz księgi - słów zaklęcia
Stałaś - tak bliska - każdą serca porą
Która ostoją duszy jest i piękna

Pejzaż się zmienia, jak w kalejdoskopie
Lecz tamten obraz w mej pamięci świeci
Jawi się we dnie i przychodzi nocą
Żeby ku słońcu głosem ptaka wzlecieć

Wśród gęstwy stronic jest tak wiele krain
Wśród których miłość stawia pierwsze kroki
Lustro najczystsze, gdy nad wodą staję
Ku tamtej chwili serca wzrok unosi

Jest taka cisza wśród gotyckich murów
Zamknięta w wieży, pochylona w księgi
Lilią świetlistą z mroku się wynurza
Pieśnią poranka jawi się wśród zmierzchu

1 czerwca 2019                          Jan Sabiniarz

The Beauty Of Epic Music | 2-Hour Epic Orchestral Music Mix | Vol. 1

DO TEJ KRAINY

Oddaję serce tej różanej ciszy
Która, porankiem, światłem brzasku płonie
Jestem szczęśliwy, że i ty mnie słyszysz
Słońce się wznosi ponad drzew korony

Łąka się ściele tęsknych traw migotem
Wczorajszy promień w szparach boru błyska
Do tej krainy wracam wielokrotnie
Gdzie polna grusza - mej pamięci przystań

Powierzam tobie myśli mych powoje
To, co mi bliskie, choć nieodgadnione
Nad stawem drzewa pełne wiosny stoją
Czas się dopala po zachodniej stronie

Jest wąska ścieżka, którą miłość biegła
Gdy zmierzch zapada słyszę czułe kroki
Odrzucam chwile, które w wodzie bledną
Nurzam się w błękit, ptaki i obłoki -

To tam się dzieje wszelka ostateczność
Dojrzałym kłosem kwitnie maków pole
Wewnętrznym światłem odlatuje w wieczność
Gdzie noc gwiazdami nad sitowiem stoi

1 czerwca 2019                     Jan Sabiniarz