GAŁĄZKO
WIOSNY
Ty jesteś ciszy nieodkrytym drzewem
Swym własnym światem, nigdy zaś - w szeregu
Gwiaździstą nocą nieskończoność krzewisz
Jak rzeka, która występuje z brzegów
Roznosisz myśli w góry i doliny
Wzbijasz ku górze tęsknym śpiewem ptaka
Kroplą żywicy w korze nie przemijasz
Białym obłokiem nieba czyniąc znaki
Są takie serca, niby głaz przy drodze
Zielone mchami i wyryte słowem
Leśne jeziora w czerwonościach zorzy
Lilie natchnione niewidzialnym Bogiem
Przydrożnym głazem pozostają w miejscu
Zmierzchy i świty wiernie przy nich stoją
Same - samotne, innym życzą szczęścia
Chociaż ich serce w róży kwiat się kroi
Wczoraj, nad rzeką - przelot zimorodka
Nagle zaiskrzył niby okruch tęczy
Zdał się radosny - może ciebie spotkał
Trzcina trącona jeszcze po nim dźwięczy
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz