poniedziałek, 29 kwietnia 2019


UMBRIA

Przez zaprószone ciemnym światłem góry
Niosły mnie lekko skrzydła autostrady
Nade mną zbocza, ostrych skał kontury
Na których - domów nikłe gwiazd plejady

Co jest w tej ziemi, że tak z głębi woła
Prowadzi w piękno, które nie ma końca
Gdzie myśli orzeł toczy serca koła
Przeszywa światłem, niby promień słońca

Pamięć śpi jeszcze, zatulona w zbocza
Ponad urwiskiem modli się pustelnia
Wytycza drogę, żeby gwiazdom sprostać
I by na drobne siebie nie rozmieniać

Tu każda dróżka własną brzmi muzyką
Ujęta w takty, pięciolinie marzeń
Miłuje kontur, w czuły dotyk wnika
Powiewem szczęścia zieleń wzgórz rozjarza

Przeciera oczy dusza przebudzona
Chwila łzy roni, że do siebie wraca
Czuje, jak niebo bierze ją w ramiona
Żeby ją w sercu tkliwie snem zatracać

Dokąd mnie wiodą modrych gór przełęcze
Jak drzewo pnące się promieni złotem
Płynę muzyką, magią struny dźwięczę
Przymykam Tobą zamyślone oczy

Ty jesteś wszędzie. W każdej rzeźbie śpiewasz
W rzymskiej fontannie tęczą słów się mienisz
Gajem oliwnym wzrok mój rozpromieniasz
Dłonią cierpliwą jawisz wśród korzeni

Zamykam w sobie Twój mistyczny dotyk
Który prześwieca przez gałęzie ciszy
Jesteś tak blisko, choć pamiętam o tym
Że świetlista nocą, będziesz jeszcze bliżej

W chłodnym marmurze śpią miłości ślady
Przeszłości, która jak kwiat się rozwija
Jakże miłuję spojrzeń Twych arkady
Większych niż sztuka, która skarby kryje

Jan Sabiniarz







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz