poniedziałek, 29 kwietnia 2019


NOWE BRZMIENIE CISZY

Poznałem nowe brzmienie ciszy
Powietrza brzęk i szept cykady
Głos, który jakby z nieba przyszedł
I spłynął między dni agawy

W dole różowe oleandry
W których wciąż, jeszcze wiosny tchnienie
Wplecione w chmury domów skały
Wśród rozczochranych drzew korzeni

Są miejsca, gdzie czas nie istnieje-
Gwiazdy schowane w dnie jeziora
Pies tam zaszczeka, kogut pieje
Zakwita piękno choć nie kwiatów pora

W dali Perugia nad przepaścią
Wielopiętrowym śpiewa głosem
Jak gdyby chciała w górę wzlecieć
Zostawić w lochach wieków kości-

Dzień pod patyną nocy świecić będzie
Młodość powraca w smagłych dziewcząt twarzach
Słońce południa ze swym cieniem siądzie
Żeby fontannie los swój opowiadać

W trawach cykady wyłuskują ziarno z ciszy
Skrzypce zakwilą w pół-przymkniętym oknie
Pejzaż utrwala się w pamięci kliszy
Żeby, po latach, wracać w snach stokrotnie

Wzrok czegoś szuka, w dotyk przeobraża
W oczach nieznanych pragnie się przeglądać
Jarzą się światłem w głąb promyki marzeń
Trudno kamieniom w błękit się zaplątać

Pulsują życiem marmurowe kształty
Ciągną się zbocza pinią porośnięte
Przywraca sercu zagubione tętno
To, co - szlachetne w ludziach, i co święte

Rozgryzam ciszę, niby koń wędzidło
Łeb biały widzę w aureoli grzywy
Przez chwilę strugi deszczu, jak kropidło
O smaku wina, kawy i oliwek

O, jakże kocham ciszę starych murów
W których się snują baśni korytarze
Porosłe cieniem pną się w niebo góry-
Niemi świadkowie starożytnych zdarzeń

Nurt codzienności nie rozmyje serca
To, co jest wielkie, ma oparcie w ciszy
Znajduje drogę, chociaż szukać przestał
Ten, który siebie w duszy świata słyszy

Umbria - Passignano, 28 lipca 2008
Jan Sabiniarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz