TOSKANIA
III.
III.
W marmurze wieków
wciąż odkrywam ciebie
W koncertach cykad
i w mowie cyprysów
Odbiciem wzgórz
twych - gdy ku niebu idę
Wtulony w zbocza,
by cię lepiej słyszeć
W promieniach fasad
miłość ci wyznaję
Spełnieniem
szczęścia serce me przenikasz
Ty, która jesteś
dla mnie boskim krajem
Muzyką światła i
poezją ciszy
Łagodność pól twych
w duszy rozpościera
Blask starożytny i
podziemny spokój
Pławię z rozkoszą,
klęczę u twych kolan
Z mgłą, co u powiek,
skrapla się w mym oku
Błękit całuje twoje
bujne piersi
Gładkość twej
skóry, rąk aksamity
Trawą dla ciebie
lub tymiankiem bosym
Zasypiać
zmierzchem, budzić się ze świtem
Tęsknię za tobą,
kiedy cię nie widzę
Krew twego piękna
śpiewa w moich żyłach
Z każdą sekundą zbliżam
się ku tobie
By w twe ramiona
tęczą uczuć spłynąć
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz