Z długich wędrówek powracają domy -
Pragnęły zaznać tam innego piękna
Pośród cyprysów inny pejzaż tonie
Ziemia inaczej tam przed niebem klęka
Tam, każdy kamień ciszą nasycony
Która się wije pośród arkad cieniem
Błękit spoczywa w czułych gwiazd koronie
I marmur świeci jasnych rzeźb promieniem
Kwieciste łąki i samotne trawy
Prowadzą w nocy światła nieskończone
W oliwnym gaju, czasem, Bóg przysiądzie
I spokój złoży do modlitwy dłonie
I ty tam byłaś, chociaż cię nie było
W sercu pozostał dotyk chwil nieznanych
W poświacie myśli wiła gniazda miłość
By zazielenić tęsknych uczuć ściany
Wszystko, co było, nieraz jeszcze będzie
Rozjarzy chwile nieobecny dotyk
W gałęziach ciszy śpiewny ptak przysiądzie
Słucha go kamień, który sam - bez głosu
Pragnęły zaznać tam innego piękna
Pośród cyprysów inny pejzaż tonie
Ziemia inaczej tam przed niebem klęka
Tam, każdy kamień ciszą nasycony
Która się wije pośród arkad cieniem
Błękit spoczywa w czułych gwiazd koronie
I marmur świeci jasnych rzeźb promieniem
Kwieciste łąki i samotne trawy
Prowadzą w nocy światła nieskończone
W oliwnym gaju, czasem, Bóg przysiądzie
I spokój złoży do modlitwy dłonie
I ty tam byłaś, chociaż cię nie było
W sercu pozostał dotyk chwil nieznanych
W poświacie myśli wiła gniazda miłość
By zazielenić tęsknych uczuć ściany
Wszystko, co było, nieraz jeszcze będzie
Rozjarzy chwile nieobecny dotyk
W gałęziach ciszy śpiewny ptak przysiądzie
Słucha go kamień, który sam - bez głosu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz