środa, 27 maja 2020
niedziela, 24 maja 2020
sobota, 23 maja 2020
wtorek, 19 maja 2020
poniedziałek, 11 maja 2020
PRZEKAŻCIE DRZEWOM
Przekażcie drzewom rozśpiewane ptaki
Ubranym w kwiaty i zielone liście
Które w błękicie ścieżki życia znaczą
Promienne w słońce, w deszczu skry rzęsiste
Gdy wiosna w lato z wolna się przemieni
Jabłoń zawiąże wonnych jabłek kiście
Świat się na drobne wcale nie rozmieni
Wesprą go słowa i nadziei przyjście
Tego, co wielkie, człowiek nie rozmieni
Na przekór jemu życie będzie trwało
Mrok być przestanie, gdy w krainę cieni
Mądrość przetrwania wrzuci jego ciało
To już się dzieje, widać to wyraźnie
- Był błąd wpisany w ciąg cywilizacji
Katedry ducha rosną w miejsce kaźni
Niezakłócone planem żadnej nacji
Zostają z nami góry i doliny
Cieniste gaje i bezkresne morza
Błękit, obłoki, słońca blask nad nimi
Ptak wzbijający kręgi, hen, w przestworzach
To pozostanie, co dobyte z ducha
Cyrklem wieczności w Ziemi czas wpisane
Kamień w kamieniu będzie drzewa szukał
Gdy promień serca wniknie w myśli ściany
11 maja 2020 Jan Sabiniarz
Przekażcie drzewom rozśpiewane ptaki
Ubranym w kwiaty i zielone liście
Które w błękicie ścieżki życia znaczą
Promienne w słońce, w deszczu skry rzęsiste
Gdy wiosna w lato z wolna się przemieni
Jabłoń zawiąże wonnych jabłek kiście
Świat się na drobne wcale nie rozmieni
Wesprą go słowa i nadziei przyjście
Tego, co wielkie, człowiek nie rozmieni
Na przekór jemu życie będzie trwało
Mrok być przestanie, gdy w krainę cieni
Mądrość przetrwania wrzuci jego ciało
To już się dzieje, widać to wyraźnie
- Był błąd wpisany w ciąg cywilizacji
Katedry ducha rosną w miejsce kaźni
Niezakłócone planem żadnej nacji
Zostają z nami góry i doliny
Cieniste gaje i bezkresne morza
Błękit, obłoki, słońca blask nad nimi
Ptak wzbijający kręgi, hen, w przestworzach
To pozostanie, co dobyte z ducha
Cyrklem wieczności w Ziemi czas wpisane
Kamień w kamieniu będzie drzewa szukał
Gdy promień serca wniknie w myśli ściany
11 maja 2020 Jan Sabiniarz
W OKNIE MYM JABŁOŃ
W oknie mym jabłoń kwieciem osypana
Jej słodkie płatki wonne ślą chorały
Wdzięczy się w słońcu dziś, od rana
W błękicie brzozy ptakami rozśpiewana
Czas idzie drogą, o korzeń się potyka
Lecz nie upada, ku niebu oczy wznosi
W promieniach ranka znajduje dobre rady
I wiatr zielony o chwilę pieśni prosi
Wiosna się spełnia, buszuje w serc ogrodach
Bzami przy płocie roztacza kiście światła
To dębem siwym wspomina czule młodość
Ożywia cienie, co w trawie cicho gasną
Zbawienna trawa, kamieni skry zabliźnia
Mchy i porosty przychodzą jej z pomocą
Ścieżka w rumiankach znajduje swoją przystań
Czas jej nie zmienia, ni życia piołun gorzki
W oknie mym jabłoń kwieciem osypana
Jej słodkie płatki wonne ślą chorały
Wdzięczy się w słońcu dziś, od rana
W błękicie brzozy ptakami rozśpiewana
Czas idzie drogą, o korzeń się potyka
Lecz nie upada, ku niebu oczy wznosi
W promieniach ranka znajduje dobre rady
I wiatr zielony o chwilę pieśni prosi
Wiosna się spełnia, buszuje w serc ogrodach
Bzami przy płocie roztacza kiście światła
To dębem siwym wspomina czule młodość
Ożywia cienie, co w trawie cicho gasną
Zbawienna trawa, kamieni skry zabliźnia
Mchy i porosty przychodzą jej z pomocą
Ścieżka w rumiankach znajduje swoją przystań
Czas jej nie zmienia, ni życia piołun gorzki
11 maja 2020 Jan Sabiniarz
niedziela, 10 maja 2020
https://youtu.be/fGVfiITL7Po
NAD MORZEM
Sercem do skrzypiec twarz przytulić
By błękit chwili ująć w dźwięki
Ten, który światłem patrzy z góry
By dobyć z głębi wiosny piękno
Zaklęte w skrzypce śpiewa morze
Zbiega się z falą portret ciszy
Perłowy kolczyk, włosów orzech
Łagodne piękno w twarzy niszy
Wołanie fali, piasku szelest
Jej pięknej twarzy nie zagłuszy
Dźwiękami skrzypiec kwiat się ściele
By dłonią serca opaść w duszy
Za siódmą rzeką w Róż Dolinie
Dobiega miły piasku szelest
Ptak srebrnopióry w błękit płynie
W krainie wiśni kwiat się ściele
Noc nie przesłania piękna twarzy
Jak kwiat z ciemności ją dobywa
Śpiewają skrzypce, snują z marzeń
Blask, który w głębi się ukrywa
10 maja 2020 Jan Sabiniarz
NAD MORZEM
Sercem do skrzypiec twarz przytulić
By błękit chwili ująć w dźwięki
Ten, który światłem patrzy z góry
By dobyć z głębi wiosny piękno
Zaklęte w skrzypce śpiewa morze
Zbiega się z falą portret ciszy
Perłowy kolczyk, włosów orzech
Łagodne piękno w twarzy niszy
Wołanie fali, piasku szelest
Jej pięknej twarzy nie zagłuszy
Dźwiękami skrzypiec kwiat się ściele
By dłonią serca opaść w duszy
Za siódmą rzeką w Róż Dolinie
Dobiega miły piasku szelest
Ptak srebrnopióry w błękit płynie
W krainie wiśni kwiat się ściele
Noc nie przesłania piękna twarzy
Jak kwiat z ciemności ją dobywa
Śpiewają skrzypce, snują z marzeń
Blask, który w głębi się ukrywa
10 maja 2020 Jan Sabiniarz
OBRAZ
Kapelusz w oknie, niezapominajki
Wciąż przed oczami mam ten widok
I kwiat paproci - jakby z bajki
Lśni w serca borze, nie przemija
Gdziekolwiek będą biegły myśli ścieżki
W zwierciadła jezior światłem ranka tkane
W zielone wzgórza, w dali - bór niebieski
Mym domem - piękno i błękitu ściany
Strumyk i mostek oraz gaj dębowy
Spokoju nocy, gwiezdnej ciszy strzegą
Promieniem słońca wstaje dzień od nowa
Słowo za słowem nie ustaje w biegu
Nad strzechą lipa, gwarzą miodne pszczoły
I stół dębowy, na nim obrus lniany
Za dnia kukułka, nocą słowik woła
W pamięci drewna - dotyk rąk kochanych
I bzy przy płocie - białe i różowe
I głaz omszony, który skądś tu przybył
Skowronek polny - jego śpiew nad głową
Wyznaje nutką każdą światu miłość
Obraz ten nie jest tak nierzeczywisty
Jakby się mogło zdawać w pierwszej chwili
W nim - kryształ serca oraz źródła czystość
Ku snom mnie wiedzie skrzydłem swym motylim
10 maja 2020 Jan Sabiniarz
sobota, 9 maja 2020
GDZIEŚ,
NA KOŃCU ŚWIATA
Pośród łąk zielonych, gdzieś, na końcu świata
Tam, gdzie błękit jasny czystą wodę pije
Gdzie się drzewo z niebem, niebo z ptakiem brata
Inna rzeczywistość w dzień i noc się kryje
Jest nad rzeką cisza, przelot zimorodka
Który wielobarwnej duszy jest promieniem
Można swe odbicie w innych ludziach spotkać
I za swoje uznać słodkie szczęście czyjeś
Są wysokie góry w czułej Róż Dolinie
Piętrząc się w obłoki, spoglądają z góry
Tam, gdzie czas jak rzeka, płynąc nie przemija
Tuli go dolina drzew zielonym murem
Ciche tam wieczory, rano śpiew skowronka
W sadach wiosna kwitnie i nie tylko w maju
Wierny podszept nocy w światło dnia zabłąka
Życie, które wokół, życiem w nas się staje
Nieba tam nie kreślą smugi samolotów
Błękit swą światłością ku niebiosom woła
Róż Dolina znaczy ślady stóp ku Bogu
By, gdy czas, z nim zasiąść do jednego stołu
9 maja 2020 Jan Sabiniarz
Pośród łąk zielonych, gdzieś, na końcu świata
Tam, gdzie błękit jasny czystą wodę pije
Gdzie się drzewo z niebem, niebo z ptakiem brata
Inna rzeczywistość w dzień i noc się kryje
Jest nad rzeką cisza, przelot zimorodka
Który wielobarwnej duszy jest promieniem
Można swe odbicie w innych ludziach spotkać
I za swoje uznać słodkie szczęście czyjeś
Są wysokie góry w czułej Róż Dolinie
Piętrząc się w obłoki, spoglądają z góry
Tam, gdzie czas jak rzeka, płynąc nie przemija
Tuli go dolina drzew zielonym murem
Ciche tam wieczory, rano śpiew skowronka
W sadach wiosna kwitnie i nie tylko w maju
Wierny podszept nocy w światło dnia zabłąka
Życie, które wokół, życiem w nas się staje
Nieba tam nie kreślą smugi samolotów
Błękit swą światłością ku niebiosom woła
Róż Dolina znaczy ślady stóp ku Bogu
By, gdy czas, z nim zasiąść do jednego stołu
9 maja 2020 Jan Sabiniarz
piątek, 8 maja 2020
NOC
MAJOWA
Dzwonią dzwoneczki tej wiosennej ciszy
Na rzęsach nocy gwiazdek migotanie
Ciemność nad lasem jasne słowa pisze
Przychodzą do mnie, czytam je na ścianie
Tchnieniem muzyki pokój zasłuchany
W oknie się perli ciepły blask księżyca
Noc nie wyznacza sercu żadnych granic
Bzami w ogrodzie pełne jest zachwytu
Są ze mną fiołki, konchy tulipanów
Pachnące ścieżki boso w trawie wite
W pobliskim stawie żaby koncert dają
Jest taki piękny, skończą go przed świtem
W oknie firanka, powiew jej ni rusza
Na stole książka wszyta w lampy światło
Na kartkach jeszcze ślady tamtych wzruszeń
Tlą się wśród nocy, za dnia tylko zgasły
Nie wiem, kim przyjdziesz, skoro ciebie nie ma
Jaki zostawisz ślad wśród boskiej ciszy
Ubrana w kwiaty jak wiosenne drzewa
By krótko zalśnił ciemnej nocy kryształ
8 maja 2020 Jan Sabiniarz
https://youtu.be/eAN4Rr0-C0w
Dzwonią dzwoneczki tej wiosennej ciszy
Na rzęsach nocy gwiazdek migotanie
Ciemność nad lasem jasne słowa pisze
Przychodzą do mnie, czytam je na ścianie
Tchnieniem muzyki pokój zasłuchany
W oknie się perli ciepły blask księżyca
Noc nie wyznacza sercu żadnych granic
Bzami w ogrodzie pełne jest zachwytu
Są ze mną fiołki, konchy tulipanów
Pachnące ścieżki boso w trawie wite
W pobliskim stawie żaby koncert dają
Jest taki piękny, skończą go przed świtem
W oknie firanka, powiew jej ni rusza
Na stole książka wszyta w lampy światło
Na kartkach jeszcze ślady tamtych wzruszeń
Tlą się wśród nocy, za dnia tylko zgasły
Nie wiem, kim przyjdziesz, skoro ciebie nie ma
Jaki zostawisz ślad wśród boskiej ciszy
Ubrana w kwiaty jak wiosenne drzewa
By krótko zalśnił ciemnej nocy kryształ
8 maja 2020 Jan Sabiniarz
https://youtu.be/eAN4Rr0-C0w
środa, 6 maja 2020
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)