MIŁOŚĆ
Miłość na
wieki trwa w tęsknot marmurze
W muzyce
kształtu szuka, dopełnienia
W niej -
światło i ciemność. Jest skałą i morzem
Jak drzewo w
ogrody serc się wkorzenia
Jej ziarno
przenoszą nieboskłonne ptaki
Jak sen
przezroczysta. Wciąż w sobie ją czuję
Gdy idę jej
drogą, nic nie jest jednakie
Świat -
jakże jest inny, gdy nią promieniuje
W głąb
siebie zaglądam. Wciąż widzę jej oczy
Gdziekolwiek
się ruszę - tam dłoni jej dotyk
Jak rzekę w
dolinie mnie z Tobą jednoczy
To wiatrem przenika,
to spojrzeń oplotem
Jak obłok
rozdarta skałą cierpienia
Już nie
chce być sama. Pragnie deszczu wzruszeń
By w ogród
błękitny swe miejsce przemieniać
Kwiat z
pędu wyzwolić, co w ziemi się dusi
Ona pragnie
o brzasku z Tobą w oknie stanąć
Gdy głowę
swą oprzesz o snów czułe ramię
By szklanką
herbaty wsmakować się w ranek
Ty nocą
przychodzisz. A dzień czeka na mnie
Iść drogą
przed siebie. Nie pragnę ułudy
Chcę, cegła
po cegle, dom w ogród wbudować
Ma życiem
zatętnić, gdyż po to są trudy
By to, co przemija, do końca zachowaćJan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz