środa, 15 kwietnia 2020


KRÓLESTWO DUCHA

Ktoś mocno wstrząsa wodą, ziemią, niebem
By, to - co dzisiaj - powieźć ku zagładzie
Pod jakie piekło nam gotuje glebę
By w klatce więzić owce zbite w stadzie

Bez huku armat, nuklearnych grzybów
Na naszych oczach toczy się ta wojna
Gdzie - oprócz wiosny - wszystko jest na niby
I tylko w drzewach drzemie myśl ukojna

Park i dwór polski - ledwie się odrodził
A już mu przyszło pisać nowe dzieje
Godność i piękno lat chroni pod spodem
Czemu znów ciemno, gdy za oknem dnieje?-

Od lat panuje ten śmiertelny wirus
Nie przyszedł z zewnątrz, w głębi nas panuje
Płaska i pusta ziemia jest bez nieba
Ktoś skrycie w myślach drogi w nas krzyżuje

Na naszych oczach - kres cywilizacji
Tej, którą znamy poprzez ciąg pokoleń
Wszystko to dziełem jest przeklętych nacji
Jaka nas czyha tutaj rzeczy kolej?-

Nad łez doliną Światło Zmartwychwstania
Listkiem na wodzie miłość wiarą budzi
Niechaj królestwo ducha w nas bez granic
Ku nam zstępuje, między wszystkich ludzi

15 kwietnia 2020                      Jan Sabiniarz




wtorek, 14 kwietnia 2020


NIE ZGASŁO NIEBO

Nie zgasło niebo i nie pękły skały
Wzgórze bogatsze jeszcze o trzy krzyże
Wiatr miłosiernie opłakuje ciało
Rodzi się życie - które śmierć przybliża

Zaschły krwi krople i stargane szaty
Zdradzana przyszłość w gwoździach się odzywa
Czas wciąż nakłada niewidzialne kraty
I miłość ciągle kwieciem wiosny - żywa

14 kwietnia 2020       Jan Sabiniarz







czwartek, 9 kwietnia 2020

CISZA 
POCZĄTKIEM JEST 
MODLITWY

Cisza początkiem jest modlitwy
To z niej tak blisko jest do Boga
I choćby wszystkie światła zgasły
Ona nas wiedzie prostą drogą

Na niej się cały świat opiera
Słów konstelacje oraz rzeczy
Odradza - co się poniewiera
Promieniem myśli serce leczy

Cisza jest wiosną dla ogrodów
By upiąć kwiaty wśród jabłoni
Gotowa kruszyć wszelkie lody
To, co jest wielkie, w niej się chroni

Cisza jest prawdą ostateczną
Z niej się wyłania, do niej wraca
Ojczyzną jej się jawi wieczność
Która się z chwilą szczęścia brata

Odrzuca to, co powierzchowne
Jak drzewo w głębi ma korzenie
Bez niej karleje, niknie człowiek
Wielkie - na drobne zgiełk rozmienia

9 kwietnia 2020               Jan Sabiniarz

środa, 8 kwietnia 2020


DROGA POD GÓRĘ

Opustoszały polskie lasy
Dziś nawet echo tu nie zbłądzi
Ktoś nam zgotował podłe czasy
Nad nami widmo klęski krąży

Z jam wypełzają mroczne karły
I jadowite straszą żmije
Cisza na dwoje się rozdarła
Drży porzucone szczęście czyjeś

Przez koszmar wiosna chce się przebić
Milkną struchlałe w sadach drzewa
Gdziekolwiek spojrzeć - lęk się krzewi
Bezwład i chaos kraj zalewa

Jak okiem sięgnąć - dym pożarów
Tak kończy świat nasz bez wartości
Drzewa żałobny marsz nam grają
Z piasku wystaje morze kości

Na drodze, czasem - ślad człowieka
Złowrogie wichry w pył go starły
Donikąd zmierza martwa rzeka
Kiedy jej źródło w nas zamarło

Życie wstępuję do podziemia
W którym znów ciemno jest i straszno
Plącze się, gubi ludzkie plemię
Gdy w nim niebieskie światło zgasło

Na zdrowym ciele wrzód tyranii
W sadło obrasta dyktatura
To, co zostało, myszy zjadły
Rozbity naród nic nie wskóra

W każdym z nas drzemie mały Piłat
Poddany pseudo-demokracji
Która się maską mediów kryje
W imię obłędnych czyichś racji

Jak wiele razy upaść trzeba
Bez wsparcia, chusty Weroniki
Jak w drewnie krzyża żal zagrzebać
Milczeniem cichych - w tłumów krzyku

Judasz przez chwilę tryumf święcił
Lecz pokonały go srebrniki
Na jego karku powróz klęski
I zaciśnięta pętlą grdyka

Pod górę - garstka sprawiedliwych
Chociaż jest małą kroplą w morzu
To wyprostuje, co zło krzywi -
Wyzbyte serca, duszy, Boga

* * *

Wnet wstaną łąki umajone
I pola z klęczek się podniosą
Ku niebu wzbije się skowronek
A w lasach słodkie ptaków głosy

Koniki polne w trawie grają
Wśród ziół ukryty owad brzęczy
Nad lustrem stawu słońce staje
A w każdej kropli obraz tęczy

Pójdziemy ścieżką ku kapliczce
Tam jeszcze będzie można stanąć
Ogarnąć, wniknąć w to, co bliskie
Rozewrzeć jasne nieba ściany

By w oczach pełnych kropli wzruszeń
Przytulić wzrokiem ziemię całą
Spójrz, jabłoń pierwsze płatki prószy
Krzepi Natury doskonałość

- W niej ocalały reszki raju
Człowiek nie zdążył jej zmarnować
Widzę ją jeszcze, kiedy wstaję
By piękno jej utrwalać w słowach

Słowem tym wracam do początku
Wszak ono na początku było
Wierzę, że może odrzeć z klątwy
Je tylko wiara oraz miłość

Żeby błękitem wzdłuż strumyka
Stąpać, kaczeńcem się zanurzyć
Obłokiem chwili w dal przemykać
By - znowu cisza - jak po burzy

8 kwietnia 2020          Jan Sabiniarz


niedziela, 5 kwietnia 2020


Panie ministrze Szumowski, zaczynam niestety tracić szacunek jaki miałem dla Pana w początkach tego koszmaru. Początkowo maseczki były nie wymagane, wręcz szkodziły noszącym. Dziś jednak się Pan z nimi przeprasza. Ciekawe ... Pan robi z ludzi głupków czy sam nim Pan jest? Wielka propaganda sukcesu bo rząd w Polsce zrobił coś czego nie zrobił nikt w Europie i wszyscy brali z Polski przykład jako wzorowego zachowania. A dziś sytuacja wygląda tak: wprowadzacie kolejne zakazy, łamiecie prawa obywatelskie w imię wyższego dobra. Ale czyjego dobra szanowny Panie? Wprowadzacie zakazy, które same przeczą sobie - zakaz wstępu do sklepu - 1 kasa a 3 osoby... a przed sklepem kolejka jak za stanu wojennego bo lepiej przecież tych ludzi trzymać przed sklepem ... prawda? Dwie osoby w odległości 2 metrów od siebie na ulicy... ale rano i po południu pełne autobusy i tramwaje ludzi. I wtedy jest dobrze? A LOT DO DOMU ... kpina ... żadnej kontroli, zmierzenie temperatury i do domu... A gdzie kwarantanna? Gdzie testy? Gdzie kontrola nad tym co zrobiliście... Latając do Meksyku, Polinezji, Filipin, Wietnamu, Singapuru, Hongkongu, Australii na Kubę i do Algierii - chcecie powiedzieć że wracali emigranci? Pojechali tam za chlebem? I naprawdę ludzie w to wierzą. Janusze i Grażyny drą się w niebo głosy że - nie potrzebujemy tu takich... ograbią naszą służbę zdrowia ... Emigranci ?? Głodne kawałki. Turyści, których stać było na wycieczki teraz nie mają jak wrócić do domu. Emigranci nie wracają i NIE WRÓCĄ - bo polska służba zdrowia nie da im żadnej ochrony. Bo za chwilę sama przestanie istnieć. Walczycie z wiatrakami z brakiem idei jak zwalczyć tą epidemię. A nawet gdybyście mieli pomysł to nie macie pieniędzy na zrealizowanie. I nie będziecie mieli, bo gospodarka umrze szybciej niż koronwairus. Zakaz wstępu do lasu... a co w lesie panuje koronawirus? Ludzie mają siedzieć w domu jak krowy w oborze, bo to jest wyższa konieczność? Czy Pan oszalał czy każą Panu to powtarzać? Poczta Polska ma otwierać listy?! I co z nimi robić? A jeśli nie będą mieli adresu elektronicznego to zaklejać? Naprawdę? Żołnierze wspierający policję na ulicach naprawdę muszą po niej paradować z długą bronią? Po co? Do kogo mają ewentualnie strzelać? Do tych którzy łamią zakazy? Czy Pan wie z czym to się kojarzy? Mandaty dla osób które pojechały umyć samochód? Bo znaleźliście sobie czarne owce? Pan naprawdę w to wierzy? Czy każą Panu wierzyć? Dlaczego w innych krajach nikt nie waży się nawet tak ostentacyjnie łamać praw obywatelskich? Czy Polska to już kraj kaczego zamordyzmu? Kaczystan? Głosowanie korespondencyjne? Jesteście debilami... Może Pan Prezydent te wybory wygra, ale nie szanujecie dalej obywateli to mam nadzieję że następne wybory spowodują że odejdziecie z tarczą. Polska jest niestety krajem, który cierpi dziś z powodu rozdawnictwa... kiedy trwała dobra koniunktura gospodarcza to uprawiano politykę rozdawnictwa. 500+, 13 emerytura itd... a dziś w budżecie nie ma środków na walkę z epidemią, ale były 2 mld na reżimową telewizję... bo DUDUŚ musi wygrać wybory... Służba zdrowia robi bokami, z powodu braku podstawowych środków ochrony szpitale same się wyłączają bo zamiast leczyć innych muszą zacząć leczyć siebie. Z policją taka sama sytuacja. Zamykacie komisariaty... za chwilę będzie to powszechne. A dlaczego? Bo nie macie środków i pomysłu na to co robić.... Trzymajcie dalej ludzi w odosobnieniu - doprowadzicie do takiego rozstroju gospodarczego, że później nikt go nie opanuje. Tarcza dla gospodarki - jak to ma działać skoro to fikcja. Jak ludzie przestaną mieć na chleb... a to stanie się bardzo szybko, to budżet przestanie mieć wpływy... jak przestanie to upadnie program 500+, 13 emerytura, podwyżki dla policji, służb mundurowych itd. Przegracie tą drogą ... na pewno. I tego właśnie Wam życzę.