SANKTUARIUM NOCY
Kopuła nocy jest świątynią
Sklepieniem z mroku, gwiazd i planet
To ona nigdy nie przeminie
Gdy - innych - się rozsypią ściany
Miłuję światło jej i ciszę
I jej cudowne w liściach drżenie
Na znak, że z góry do nas przyszedł
Ten, co miłości śle promienie
Z jej okien widać nieskończoność
Ze szkiełek życia - barw witraże
Które nieziemskim światłem płoną
By prawdę o nas nam ukazać
Noc jasna jak źródlana woda
Duchem tak wielu istnień tknięta
Miłuję jej niebieskie progi
Jej szept i ciszę niepojęte
Szczęśliwy ten, kto ku niej dąży
Kto, kto w zgiełku życia rozpoznaje
Na swej orbicie ku niej krążąc
Jej wiekuiste, boskie kraje
Miłuję jej kryniczną czystość
Odartą z blichtru i pozorów
Jej nieskażone niczym piękno
Ostoję ciszy i pokoju
Jan Sabiniarz
Sklepieniem z mroku, gwiazd i planet
To ona nigdy nie przeminie
Gdy - innych - się rozsypią ściany
Miłuję światło jej i ciszę
I jej cudowne w liściach drżenie
Na znak, że z góry do nas przyszedł
Ten, co miłości śle promienie
Z jej okien widać nieskończoność
Ze szkiełek życia - barw witraże
Które nieziemskim światłem płoną
By prawdę o nas nam ukazać
Noc jasna jak źródlana woda
Duchem tak wielu istnień tknięta
Miłuję jej niebieskie progi
Jej szept i ciszę niepojęte
Szczęśliwy ten, kto ku niej dąży
Kto, kto w zgiełku życia rozpoznaje
Na swej orbicie ku niej krążąc
Jej wiekuiste, boskie kraje
Miłuję jej kryniczną czystość
Odartą z blichtru i pozorów
Jej nieskażone niczym piękno
Ostoję ciszy i pokoju
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz