Maria do końca z tobą była
Tobie oddała serce, duszę
Pięknem kobiecym cię darzyła
Kiedyś dla świata w drogę ruszał
W każdej godzinie była z tobą
Słowem wspierając cię i wzrokiem
Do piersi twą tuliła głowę
Jak modre niebo gwiazd obłoki
Gdy przymknę oczy, obraz wraca
W jej twarzy widzę twoje rysy
Z jej dłoni jakby anioł wzlatał
W promieniach światła, boskiej ciszy
W niej znajdywałeś odpowiedzi
Do wskazań swych i przypowieści
Tak bliska pozostała niebu
Co - piękne w ludziach, w niej się mieści
W swym sercu czuję jej cierpienie
Twój krzyż się wrzynał w jej ramiona
Z jej łez czerpałeś ukojenie
By w samotności - sam - nie konać
Maria na zawsze pozostanie
Nieodgadnionym cudem życia
Jej miłość nie uznaje granic
Wśród nocy jest zalążkiem świtu
26 kwietnia 2019 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz