SPOTKANIA
Z JANEM SEBASTIANEM BACHEM
Siądź ze mną
Do ogniska, Janie
Zgrabiałe z zimna ogrzej dłonie
Nie było ciebie
Trzysta lat -
A jakby wczoraj
Siądź ze mną
Do ogniska, Janie
Zgrabiałe z zimna ogrzej dłonie
Mocne jak dęby
Tkliwe jak mgły nad łąką
Krajobrazami
Twojej muzyki
Błądzę
Od lat
Koncerty Brandenburskie nucę
Które, choć znam
Odkrywam wciąż od nowa
Powiedz, jak tobie jest
Wśród gwiazd
Czy z Bogiem chodzisz
Na spacery
Powiedz, czy w niebie
Tak pięknie jest
Jak w Passacagliach c-moll
Tu jesteś
W ptaka śpiewie
W liściu, który drży
Tu, w lesie
Twoich koncertów słucham
Mszy h-moll, Pasji
Sonat na ciszę, flet i obój
Wśród jezior i wśród wzgórz
Które Fugą D-dur podnoszą
Piszczałki sosen
Wiatru wiolonczele
Nie odchodź
Posiedź jeszcze, Janie -
Nad borem księżyc
Chłodem lśni
W oczach nocy
Cisza
Zakwilił ptak
Na twarzy skra
Nabrzmiewa dźwięk
W łodyżki traw
Kantatą spływa
Na drugim brzegu
Wstaje świt
Budzą się mgły nad wodą
Podnosisz się
Znów musisz iść -
Ja będę trzymał ogień
I miejsce grzał dla ciebie
W noce księżycowe
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
Piękny ,wzruszający obraz słowem malowany.
OdpowiedzUsuńPoeta zafascynowany barokowym kompozytorem
przybliża go współczesnym z wielką miłością i serdecznością ,
wyraża także swój podziw dla niego.
Twórca - Twórcy , Poeta - Muzykowi