wtorek, 7 maja 2019


WICHROWE DZIEJE

Wiatr wszystko widzi, wieje poprzez drzewa
Każdą gałązką, każdym liściem czuje
Stojącym w miejscu - Boże, proszę, przebacz
Wszak, to, co - wielkie, z małym się krzyżuje

W tęskniącym sercu ból dzieciną płacze
Ptaki błękitu i niebieskie drzewa
Chociaż być mogło - lecz nie jest - inaczej
Tak dzień wczorajszy jutro nam pogrzebał

Na nic się zdają tu przyjazne ręce
Gdy własne dłonie niewykorzystane
Do progów nieba Ziemia zakołacze
Głos się rozbija o milczącą ścianę

W księdze pokoleń siostrą tyś i bratem
Lecz się nie czuję tutaj między swymi
Od lat nas dzielą niewidzialne kraty
Choć mamy słowa lecz jesteśmy - niemi

7 maja 2019                        Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Janku ,
    tak wiele smutku i troski o przyszłość wyczuwa się w tych lirykach.
    Podmiot liryczny to bohater osamotniony ,
    nie zrozumiany przez otoczenie , wyobcowany,z troską patrzy na teraźniejszość
    i z bólem myśli o przyszłości,
    bo "wielkie z małym się krzyżuje",a jego:
    "Głos się rozbija o milczącą ścianę".
    Porozmawiaj z podmiotem lirycznym ,wytłumacz ,że nie z takich
    opresji wychodziliśmy...(a może ja źle odbieram wydźwięk wiersza?)
    Pięknych snów Tobie ,Poeto,życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam za powtórkę odpowiedzi...
    Basiu, dziękuję.
    Przyjaźnię się z "bohaterem lirycznym".
    Nie czuje się osamotniony.
    Bo nie jest - w dalekich bliskich siebie odnajduje...
    Wiem, że jeśli widzi "czarno" to dlatego, że tak jest.
    Nie znaczy to, że nie raduje się życiem
    i nie celebruje piękna świata.
    Trochę jak Grek Zorba, trochę jak Colas Breugnon.
    Tak mu się jakoś poskładało i strzeże tego
    żeby iść - jak radzi Zbigniew Herbert...
    w PRZESŁANIU PANA COGITO.
    Życzę Tobie pięknego dnia
    i pogody - na przemian z radością...

    OdpowiedzUsuń