WICHROWE DZIEJE
Wiatr wszystko widzi, wieje poprzez drzewa
Każdą gałązką, każdym liściem czuje
Stojącym w miejscu - Boże, proszę, przebacz
Wszak, to, co - wielkie, z małym się krzyżuje
W tęskniącym sercu ból dzieciną płacze
Ptaki błękitu i niebieskie drzewa
Chociaż być mogło - lecz nie jest - inaczej
Tak dzień wczorajszy jutro nam pogrzebał
Na nic się zdają tu przyjazne ręce
Gdy własne dłonie niewykorzystane
Do progów nieba Ziemia zakołacze
Głos się rozbija o milczącą ścianę
W księdze pokoleń siostrą tyś i bratem
Lecz się nie czuję tutaj między swymi
Od lat nas dzielą niewidzialne kraty
Choć mamy słowa lecz jesteśmy - niemi
7 maja 2019 Jan Sabiniarz
Wiatr wszystko widzi, wieje poprzez drzewa
Każdą gałązką, każdym liściem czuje
Stojącym w miejscu - Boże, proszę, przebacz
Wszak, to, co - wielkie, z małym się krzyżuje
W tęskniącym sercu ból dzieciną płacze
Ptaki błękitu i niebieskie drzewa
Chociaż być mogło - lecz nie jest - inaczej
Tak dzień wczorajszy jutro nam pogrzebał
Na nic się zdają tu przyjazne ręce
Gdy własne dłonie niewykorzystane
Do progów nieba Ziemia zakołacze
Głos się rozbija o milczącą ścianę
W księdze pokoleń siostrą tyś i bratem
Lecz się nie czuję tutaj między swymi
Od lat nas dzielą niewidzialne kraty
Choć mamy słowa lecz jesteśmy - niemi
7 maja 2019 Jan Sabiniarz
Janku ,
OdpowiedzUsuńtak wiele smutku i troski o przyszłość wyczuwa się w tych lirykach.
Podmiot liryczny to bohater osamotniony ,
nie zrozumiany przez otoczenie , wyobcowany,z troską patrzy na teraźniejszość
i z bólem myśli o przyszłości,
bo "wielkie z małym się krzyżuje",a jego:
"Głos się rozbija o milczącą ścianę".
Porozmawiaj z podmiotem lirycznym ,wytłumacz ,że nie z takich
opresji wychodziliśmy...(a może ja źle odbieram wydźwięk wiersza?)
Pięknych snów Tobie ,Poeto,życzę.
Przepraszam za powtórkę odpowiedzi...
OdpowiedzUsuńBasiu, dziękuję.
Przyjaźnię się z "bohaterem lirycznym".
Nie czuje się osamotniony.
Bo nie jest - w dalekich bliskich siebie odnajduje...
Wiem, że jeśli widzi "czarno" to dlatego, że tak jest.
Nie znaczy to, że nie raduje się życiem
i nie celebruje piękna świata.
Trochę jak Grek Zorba, trochę jak Colas Breugnon.
Tak mu się jakoś poskładało i strzeże tego
żeby iść - jak radzi Zbigniew Herbert...
w PRZESŁANIU PANA COGITO.
Życzę Tobie pięknego dnia
i pogody - na przemian z radością...