ŚWIĘTOŚCIĄ
RANKA
Świętością ranka dzień opromieniony
Łabędzie światła wyciągają szyje
Przede mną las i ciężkie chmur zasłony
I lustro rzeki, co się w dole wije
Czas idzie drogą, piasek mgłą nasiąka
Mech miłosierny opatruje rany
Dzwoneczek ciszy w sercu chwil się błąka
Wtórują echem modre lasu ściany
Ty jesteś łąką, której kwiat poznaję
W letnim powiewie i traw kołysaniu
Czerwiec oddaje - co zaczęte majem
Miłości wersem gwiezdna noc się staje
Zwiewna sukienka i warkoczyk płowy
Idące ścieżką pośród łanów żyta
Błękit się sączy z boskich snów ogrodów
Gasnących zmierzchów i promieni świtu
Dąb wrasta w ziemię, zapatrzony w dale
U stóp korzeni łopian i pokrzywa
To, co obecne, nie istnieje wcale
Nad wodą konar w wiatru rytm się kiwa
31 maja 2019 Jan Sabiniarz
Przepiękny Wiersz...
OdpowiedzUsuńNiech się święci, Janie...
Błogosławionego, cudownego dnia życzę Tobie... :)
Moniko, dziękuję
Usuńrześkiego poranka i dużo uśmiechu Tobie życzę... :)
KTO NIE ZAPŁACZE
Kto nie zapłacze, ten nie zrozumie płaczu
Jak skała falom i wichrom obojętna
Nie wie, co znaczy, gdy łza się z oczu toczy
Zanim opadnie - zmieniona w kwiatu piękno
Krzew polnej róży tak barwny i tak wonny
Roztacza spokój i boskie ukojenie
Popatrz na niebo - nad nami wóz stukonny
U dołu łąka przykryta świerków cieniem
Kto nie zapłacze, tego omija życie
Wszak w kropli serca pulsuje obraz świata
Otwieram okno, by się radować świtem
W ogrodach wiosny, jesieni, zimy, lata
Nieść uśmiech w sobie, jak ziarno go zasiewać
Nie bacząc - w piasek, czy na kamienie padnie
Czy w żyzną ziemię, gdzie drzewo ptakiem śpiewa
To iść z księżycem, to słońce wziąć na ramię
31 maja 2019 Jan Sabiniarz
Przepiękny... Serdecznie dziękuję, Janie... :)
OdpowiedzUsuń