W
GÓRACH
Ogień i woda wypiętrzają góry
Ogień i woda wypiętrzają góry
Tworząc
z nich szczyty i doliny ducha
Słońca
i deszczu dłutem rzeźbią chmury
Niepewne
losu swego i oblicza
Między
kamienie i urwiste ścieżki
Wąż
się prześliźnie, westchnie oset suchy
Kontur
się kończy horyzontu kreską
Nim
w przepaść mroczną stoczy błękit kruchy
Co w nas jest pięknem, w drodze nie przemija
Jeśli ku górze podnosimy oczy
Duch nie martwieje, który w głębi żyje
W mroku i chłodzie życie w nim się toczy
Ślad każdej ścieżki stopa zapamięta
Co w nas jest pięknem, w drodze nie przemija
Jeśli ku górze podnosimy oczy
Duch nie martwieje, który w głębi żyje
W mroku i chłodzie życie w nim się toczy
Ślad każdej ścieżki stopa zapamięta
Nieważny
przy niej oset i pokrzywa
Strumyk chce płynąć drogą - nigdy krętą
Lecz brzeg skalisty serce mu rozrywa
Przed nami błękit, nieba srebrne dale
Gdzie nowym pędem wstaje trawa ścięta
Na stokach ciszy świecą drzew korale
I czyjeś oczy chwil czystością święte
Strumyk chce płynąć drogą - nigdy krętą
Lecz brzeg skalisty serce mu rozrywa
Przed nami błękit, nieba srebrne dale
Gdzie nowym pędem wstaje trawa ścięta
Na stokach ciszy świecą drzew korale
I czyjeś oczy chwil czystością święte
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz