wtorek, 14 maja 2019




NA KRECIE

Ziemio oliwek, mirtu i tymianku
Którymi dyszą skalnych wzgórz ogrody
Gdzie wiatr na przemian z ciszą - Zorbę tańczy
Wśród oleandrów snów przy górskich drogach

Niech twoje życie tak jak chce, się toczy
Co w tobie prawdą, a co w tobie mitem
Kocham przejrzyste twe błękitne oczy
Gdzie rześki wieczór łączy się ze świtem

Pląs twój tak zwiewny, lekki jak marzenie
Przy dźwięku liry wśród gorących dachów
Gdzie krew zasypia, kiedy brzask zapieje
Chwili - na wszystko starcza tutaj czasu

Nic jej nie goni, nigdzie się nie spieszy
Wie, że na życie i śmierć zawsze zdąży
Która ma wszystko, a chce ciągle jeszcze
Nad którą przeszłość jak cień ptaka krąży

Wniknąć w twą duszę czułym szeptem morza
W dno się wkołysać z jasnych otoczaków
Rozpłynąć falą, która szczęściem darzy
Ślad swój zostawia na przeszłości piasku

Iskrzy się woda, zetlić się nie może
W ramiona plaży czułość swą przelewa
Zanim ze skałą do snu się ułoży
W którym się spełnień marzeń swych spodziewa

Przemilcza kamień to, co platan śpiewa
Choć jedno drugiemu jest pomocną dłonią
Przed słońcem kryją się w swe cienie drzewa
Ostrzą cykady głosy swe do boju

Nagle zamilkną, jakby coś się stało
Na ustach stygnie skwar kamiennej ciszy
W czeluściach duszy tęsknie zawołało
Niebo, co w głębi morza się kołysze…

Kreta - Kolimbari, 5 lipca 2009
Jan Sabiniarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz