NASZ
ŚWIAT
Gdzie pierwszy błąd, gdzie drugi, trzeci
Że nam się sypie z kart ten domek
Radość prostoty tracą dzieci
Sercu się żyje coraz gorzej
Świat ten żarłoczną jest machiną
Miażdży po drodze to, co żywe
Rzeki rozpaczą bezimienną płyną
Łatwo co - proste zmienić w krzywe
Co w nas – nadęte, bierze górę
Pod sztandarami humanizmu
Świat do obłędu komplikuje
Chory od recept i truizmów
Mądrość prawieków – groch o ścianę
Z nieszczęścia garbem żyć nam przyszło
Przez ślepe czyny świat spaprany
Z których nie życie a śmierć kwitnie
Nie ma przed nami innej drogi
Trzeba do końca dna dosięgnąć
Żeby zaczynem gnój pokoleń
Stał się, a kwiat odzyskał piękno
16 października 2002 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz