poniedziałek, 20 maja 2019



CIEŃ

                        W noc, jakich wiele, z gwiazd tu przyszła
                        W ciszy pokoju się zjawiła
                        Jak cień stanęła u wezgłowia
                        Dłoń swoją w dłoni mej złożyła
               
                        Jak noc gwiaździsta zarys twarzy
                        Na okna tle w ciemności świecił
                        Wewnętrzny portret się ukazał
                        Ujrzałem go przez dłoni dotyk

                        Mrok płynął wolno. Zegar tykał
                        Mieszał się z lasem zapach włosów
                        Noc nie pragnęła przyjścia świtu
                        Nabrzmiała światłem w powiek rosach

                        Każda noc - inna, wiem to dzisiaj
                        Nie jest z królestwa tego świata
                        Jak drzwi - jej serce swe odmykam
                        Żeby w nie słodkim snem zapadła

                        Jej szat szelesty i uśmiechy
                        Snuły się w ciszy wierną strużką
                        - Swą obecnością serce leczy
                        Choć nie ma ciała - cień - przy łóżku

                        Jan Sabiniarz






2 komentarze:

  1. Nagle " wewnętrzny portret się pojawił":-)))
    "Nie jest z królestwa tego światła"...
    Świetna harmonia Słowa i Obrazu ...🌞⭐⭐⭐⭐⭐⭐🌝

    OdpowiedzUsuń