poniedziałek, 27 maja 2019


FOLWARK ZWIERZĘCY 2014

Tym, co najbardziej nam doskwiera
Jest wciąż paraliż i rozdarcie
Wolność i godność nam odbiera
Zły człowiek czcze rozdaje karty

Na widnokręgu coś się burzy
Jednak wstępuje w nas niemrawo
Nam i ojczyźnie to nie służy
Na wschodzie wstaje zorza krwawo

W ojczystym domu poniżani
Myślą i sercem w sieci kłamstwa
Drzewem odciętym od korzeni
Wplątani w nowy kształt poddaństwa

Smutno mi, Boże. Jak to boli!
Bezdomnym być we własnym domu
Naród, co jest tej ziemi solą
Przemyka chyłkiem, po kryjomu

Z zewnątrz, na pozór, jest tak ślicznie
Orły na „wrotach od stodoły”
W zatrutej studni woda czysta?-
Wśród nas najgłośniej echo woła

W kraju, w którym mówienie prawdy
Zwie się: szerzeniem nienawiści
Nie chroń mnie, Panie, od pogardy
Dla zdrajców, tchórzy i dla szpicli

W tobie się tylko tli nadzieja
Żebyśmy znowu się zebrali
By własny los w swe ręce przejąć
Żebyśmy sobą znów się stali

16 grudnia 2014     Jan Sabiniarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz