FALA ZA FALĄ
Fala za falą - życie w nas się toczy
U stóp dni i nocy groźne, nieugięte
Mglisty horyzont gasi błękit oczu
Woła nas siłą pierwszą, niepojętą
Brzegu strzegą skały, cień się nie prześliźnie
Ni promień słońca nie przebije toni
Nad wód lazurem ptak jutrzenki świśnie
Pod nim w pył rozbita - fala falę goni
Zanim się rozpryśnie, jeszcze zalśni tęczą
Zostaje po niej sól i obły kamyk
Chwila, w której morze u stóp naszych klęczy
Ciągle się dobija w przestrzeń między nami
Dłoń ciernistej muszli bielą zachwycona
Wznosi ponad błękit, patrzy w nią przez słońce
Fala za falą u stóp naszych kona
Liże stopy piasku. W nim swój żywot kończy
Zieleń wodorostów nie zakwitnie różą
Słońce je wysuszy, mewa rybę wyjmie
Kreska horyzontu bliskość w nas wydłuża
Morze zmywa z piasku twe i moje imię
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz