SPOTKAŁEM
CZŁOWIEKA
Spotkałem człowieka
Który zimą hodował sople na
dachu
Latem łapał promienie słońca w
butelkę
Żyjąc z księżycem na bakier
Karmił wyobraźnię i myśli
Ziarnem gwiazd
Spotkałem człowieka
Który w czasie suszy
Wolał podlewać trawę przy drodze
Niż samemu gasić pragnienie
Spotkałem człowieka
Który z pokoju do pokoju
własnego domu
Potrafił udać się przez Kraków,
Lubekę, Rzym
Albo zniknąć na całe lata
Na jednej z bezludnych wysp
Spotkałem człowieka
Który biorąc na kolana pieska
Uczył się od niego
Człowieczeństwa
Spotkałem człowieka
Który nie mieścił się w
żadnej szufladce
Odchodził
Aby być sobą
Zaszywając się w dziupli serca
Jak w lesie ptak
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
Janie...
OdpowiedzUsuńDobrze jest spotkać Takiego Człowieka...
Dobrze jest móc spotkać Takiego Człowieka w sobie...
Pozdrów Go ode mnie... :)
Piękny Wiersz... ****
Moniko, przekazałem Temu Człowiekowi Twoje pozdrowienia... :)
UsuńBardzo, bardzo się ucieszył.
Trochę zachłanny, bo prosił "o jeszcze"... :)
Ale, ja Go rozumiem... :)
A Tobie Całe bukiety słów śle - ja wraz z Nim... :)
Janie, dziękuję serdecznie... Także za te Całe Bukiety Słów...
UsuńDobrze jest spotkać Człowieka, bo niestety
"Ludzi coraz więcej, a Człowieka coraz mniej" E. Stachura
Pięknego wieczoru i nocy spokojnej życzę Tobie... :)
Moniko, dziękuję.
OdpowiedzUsuńTo prawda"Ludzi coraz więcej... "
Dobranoc.
Pogodnej ciszy Tobie życzę.