POTĘGA
SAMOTNOŚCI
Jakaż
potęga w samotności!
Co
w żyzną ziemię piasek zmienia
Nie
- obojętnie lecz z miłością
Ciszą
się w sercu rozpromienia
Nic
jej nie zrani, nie zadraśnie
Niepomnej
bólu i cierpienia
To,
co nią płonie, nie zagaśnie
Nie
pozostawi także cienia
Ona
dystansem więzi leczy
Zaczerpnąć
prawdy chce ze źródła
Które
poddane bożej pieczy
Z
gwiazd zbudowana jest jej studnia
Życie
odradza na cmentarzach
W
leśnych ostępach, łąkach kwietnych
Góry
jej wielkość swą ukażą
Gdy
w drodze z nimi szlak swój przetnie
Gdy
do rąk bierze wiolonczelę
Albo
do piersi tuli skrzypce
Łagodnym
brzmieniem spokój ściele
Mgłą
opadają troski liczne
Jak
biała lilia jest jej piękno
Przeźroczystością
myśli czyste
Wiatr
liściem brzozy przed nią klęknie
I
słońce z mroku głębi błyśnie
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz