PRZY
KOMINKU
Sam
na sam z ogniem, przy kominku
Dziarsko
patrzymy sobie w oczy
Za
oknem - lasu ciche piękno
Czerwone
słońce w głąb się toczy
Zanim
zapadnie, dzień zabliźni
Bandażem
nocy dal owinie
Zapłoną
gwiazdy w leśnej izbie
I
księżyc wzejdzie w swej godzinie
Tak
lubię patrzeć w iskier taniec
Podziwiać
ognia piruety
Niezapomniany
cień na ścianie
Na
szybach mrozu srebrne kwiaty
Skrzypnie
podłoga, gwóźdź coś szepnie
Zastygam
w ciszę zasłuchany
Nawet
stojący zegar w kącie
Znieruchomieje,
chwilę stanie
Lecz
nie oglądam się za siebie
Nie
chciałbym spłoszyć szczęścia chwili
Ogień
się w popiół mroku grzebie
Z
iskier się wzbija rój motyli
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz