piątek, 10 maja 2019

FRANCJA

Kraj opuszczenia i burzonych katedr
Odchodzi niebo - piekło powróciło
Coraz boleśniej straszą losy świata
Wyzbyta głębi zabłąkana miłość

W świetle witraży, strzelistości kolumn
Drzemie zaklęte piękno Średniowiecza
Nadchodzą czasy mrocznych, ludzkich dolin
Rwie się, co boże w nas jest i człowiecze

Samotne drzewa i wędrowne ptaki
Już w nas nie znajdą chwili pokrzepienia
Próżno dla ślepców Stwórca czyni znaki
Tym, co się stają mgłą w krainie cienia

Na nic się zdaje czyste, wierne słowo
Ból w nie wpisany i samotność Boga
Być w nas przestaje prostą, ludzką mową
Wśród zgiełku czasów trudno je zachować

Nie ma już Francji, kruszą się katedry
Człowiek skazany, kataklizmów trzeba
Gdzie jesteś ciszo na wieczornym niebie
W bogactwie rzeczy czyha ludzka bieda

Jan Sabiniarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz