piątek, 24 maja 2019




PTAK

Nie ma nic, tylko własne skrzydła
I trochę pod nie ma powietrza
I wiatru, co w błękicie śmiga
Kaprysu słońca, kropli deszczu

Domem mu kilka zeschłych liści
Łodyżka trawy, blask jeziora
Wędruje, by marzenia ziścić
Wraca, gdy na to przyjdzie pora

Nie chciej go zamknąć w złotej klatce
Gładkim jedwabiem wyściełanej
On pragnie z tobą sercem dotrzeć
Tam, gdzie nie cisną żadne ściany

Obłok, ni wiatr go nie pochwyci -
Są przyjacielem mu i bratem
On może na nich zawsze liczyć
Gdy nie chce karku giąć przed światem

Jan Sabiniarz


2 komentarze: