PTAK
Nie
ma nic, tylko własne skrzydła
I
trochę pod nie ma powietrza
I
wiatru, co w błękicie śmiga
Kaprysu
słońca, kropli deszczu
Domem
mu kilka zeschłych liści
Łodyżka
trawy, blask jeziora
Wędruje,
by marzenia ziścić
Wraca,
gdy na to przyjdzie pora
Nie
chciej go zamknąć w złotej klatce
Gładkim
jedwabiem wyściełanej
On
pragnie z tobą sercem dotrzeć
Tam,
gdzie nie cisną żadne ściany
Obłok,
ni wiatr go nie pochwyci -
Są
przyjacielem mu i bratem
On
może na nich zawsze liczyć
Gdy
nie chce karku giąć przed światem
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
👏👏👏👏👏👏👏👏🙌🙌🙌
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń