PIĘKNO
CIEMNOBRĄZOWE
Wznoszą
mnie w przeszłość mury średniowiecza
Lśniące
posadzki, ostrołuki okien
Góry,
przełęcze, wieków ciąg na przestrzał
Spokój
cyprysów pod błękitu okiem
Płyną
ku górze i w dół opadają
Z
serca ku sercu - jak muzyki brzmienia
Dotykiem
rzeźby czule ogarniają
Żeby
w nich znaleźć chwilę ukojenia
Płynę
w nich nurtem rozgwieżdżonej rzeki
Pośród
baśniowych fasad i uliczek
Idę i
Tobą w sercu się uśmiecham
Ciemnobrązowym
pięknem się zachwycam
W
oczach prześlicznych dziewcząt je znajduję
Nurzam
w ich toni, przepaścistych głębiach
Wzbijam
z zachwytem, orłem w nich szybuję
W
każdych odkrywam jakby trochę Ciebie
Ciemnobrązowe,
skryte w włosów cieniu
Pięknem
najczystszym płoną we mnie twarze
Wtulone
w włosy długie, lśniące, proste
Jak
gdyby Tobą anioł się ukazał
Był
przy mnie blisko. W sklepie i kafejce
Podawał
kawę dłonią pełną wdzięku
Musiałem
stanąć jeszcze raz w kolejce
Żeby
smakować ciemnych oczu piękno
I
jego dłonie jasne jak z marmuru
Smukłe,
kojące – niby strużka wina
I jego
wargi w kasztanów kolorze
Które
prześwieca jakby słońca krztyna
Miał
tutaj dobrze Sandro Botticielli
Gdziekolwiek
spojrzeć – tam pierwowzór sztuki
Jakże
nietrudno być tu Rafaelem
Jak
Michał Anioł kształt w marmurze wykuć
Harmonia
życia, sztuki i natury
Nikt
się nie śpieszy. Wie, że zawsze zdąży
Wznosi
się budowla, której nikt nie burzy
Której
myśl przewodnia niebem we mnie krąży
Cortona, 29 grudnia 2009 Jan Sabiniarz
OdpowiedzUsuńPiękno dojrzewające w słońcu... ech... ;)
🌟🌟🌟🌟
Moniko, dzień dobry,
OdpowiedzUsuńSłońca w błękicię Tobie życzę... :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń"Wszystko bierze swą moc z ideałów" C.K. Norwid
OdpowiedzUsuńDobrego wieczoru życzę.