Cisza jest zjawiskiem,
które kryje w sobie tyle kształtów, barw, świateł i cieni.
Do ciszy dochodzi się, wiedząc, że można ją tylko dotknąć.
Nie sposób zachować ją raz na zawsze.
Trzeba przybliżać, zdobywać ją ciągle od nowa.
Cisza występuję we wszelkich ucieleśnieniach i uduchowieniach.
We wszystkim, co wiąże się ze światem w nas i wokół nas.
Cisza to chór wielu ptaków.
Można go słuchać nie znając imienia poszczególnych ptaków.
Ale, jakże inaczej słyszy się chóry znając ptaki z imienia...
Dlatego, od lat staram się dojść słowem do ciszy,
która nie ma końca.
Barwna i znikająca jak bańka mydlana.
Człowiek najpełniej odnajduje i poznaje siebie w ciszy.
Cisza to stan absolutnej harmonii i równowagi.
Cisza wewnętrzna.
Zgubi człowieka ten,
kto odbierze mu ciszę...
Powierzchowni ludzie unikają ciszy.
Ukaż mi Twoją ciszę
a ujrzę Ciebie takim jakim jesteś.
[...]
Ale każde słowo, którym do niej docieram
buduje jej obraz coraz bardziej wyrazisty...
Wiem, że jej portetu nie ukończę nigdy.
Cisza jest głosem Stwórcy.
Nie jest tłem dla muzyki lecz jej pełnią...
Wszystko z niej się wywodzi
i wszystko do niej powraca.
My istniejemy - pomiędzy...
To Prawda, Janie... Tęsknimy za Nią, a z drugiej strony boimy się i uciekamy... Może współczesny człowiek boi się w niej usłyszeć głos swojego sumienia... Cisza to stan, zjawisko, ale i droga do siebie samego i Boga... Pięknie dziękuję za Twoją Refleksję i Myśli i życzę dobrej Ciszy Nocy, Janie.
OdpowiedzUsuńMoniko, Dobranoc... :)
OdpowiedzUsuńPoeto, wczytuję się w Twoje wiersze o ciszy , ( a jest ich sporo),są wspaniałe, pełne pięknych myśli i mądrych refleksji , ale ...
OdpowiedzUsuńale czasem zatanawiam się , czy umiłowanie ciszy,
wsłuchiwanie się w nią ,dotykanie jej ,szukanie wszędzie jej tchnienia ,
nie jest jakąś ucieczką od szarej codzienności, od drugiego człowieka,
od realnego życia? Czy to nie jest chronienie własnego ego ,wsłuchiwanie się
w siebie ? Myślę , że jednak nie można żyć tylko ciszą .
Podpisuję się całym sercem pod tym ,co napisała Monika w swoim komentarzu:
"cisza to droga do samego siebie i do Boga".
I niech cisza prowadzi nas także do drugiego człowieka.
A wiersze są ,moim zdaniem , fantastyczne.
Błogosławionej ciszy nocnej życzę i Tobie Moniczko,i Tobie Janku.