MAJ LISTOPADOWY
Maj jeszcze w ogrodzie a jakby - listopad
Nie zdążą ptaki nacieszyć się latem
W krąg - drogi donikąd - od nadmiaru błota
Stąd - ruch, jakikolwiek, spisany na stratę?-
Nie wszystko skończone, wszak drzewa nie kłamią
Ku głębi prowadzą milczące kamienie
Na każdym gołębiu - obrączka, jak znamię
Czas wciąż się boryka z chwil ciężkim brzemieniem
Śródleśne ścieżki omotane mgłami
O stawie zarosłym dziś nikt nie pamięta
Po lustrze niebieskim w skos ważki biegały
W powiewie sitowia i zapachu mięty
W dywanach rosiczki - żurawin korale
Przy drodze dziewanna ciszy złoto rozdaje
Nie traci nadziei, kiedy patrzy dalej
Za siódmą rzeką jej marzą się kraje
A przecież, niedawno, kochała tu noce
Z gwiazdami nad głową, wędrownym księżycem
Nie bacząc na chłody, na skwar, ni na słotę
Zasypiała z nadzieją jak ptak przed odlotem -
30 maja 2019 Jan Sabiniarz
Maj jeszcze w ogrodzie a jakby - listopad
Nie zdążą ptaki nacieszyć się latem
W krąg - drogi donikąd - od nadmiaru błota
Stąd - ruch, jakikolwiek, spisany na stratę?-
Nie wszystko skończone, wszak drzewa nie kłamią
Ku głębi prowadzą milczące kamienie
Na każdym gołębiu - obrączka, jak znamię
Czas wciąż się boryka z chwil ciężkim brzemieniem
Śródleśne ścieżki omotane mgłami
O stawie zarosłym dziś nikt nie pamięta
Po lustrze niebieskim w skos ważki biegały
W powiewie sitowia i zapachu mięty
W dywanach rosiczki - żurawin korale
Przy drodze dziewanna ciszy złoto rozdaje
Nie traci nadziei, kiedy patrzy dalej
Za siódmą rzeką jej marzą się kraje
A przecież, niedawno, kochała tu noce
Z gwiazdami nad głową, wędrownym księżycem
Nie bacząc na chłody, na skwar, ni na słotę
Zasypiała z nadzieją jak ptak przed odlotem -
30 maja 2019 Jan Sabiniarz
"Nie wszystko skończone..."
OdpowiedzUsuńPiękny Wiersz... choć nieco jesienny, lecz z wiosenną nutka nadziei...
Pogody ducha i skowronków w sercu, Janie...:)
Moniko, od rana świeci słońce
OdpowiedzUsuńa w najbliższych dniach zapowiada się czerwcowy upał...
To dobrze, będzie ciepło.
Teraz mamy porę, kiedy zieleń jest najpiękniejsza.
- Zieleń spełnienia po zawsze zbyt długiej zimie.
Jest pięknie i tylko dobrego czasu Tobie życzę... :)
Wszystko ma swój czas...
UsuńMusimy zachować to piękno i ogrzewać tym słoneczkiem nasze myś,li i serca
zanim znowu nadejdą "gorsze" dni...
Dziękuję, Janie... :)
OdpowiedzUsuńW KRAINIE UŁUDY
Ktoś się włamał do nieba, rozbił błękit o skały
I rozprysło powietrze, w górze zjawił się wyłom
Tak to spełnia się tutaj, co tu spełniać się miało
Odtąd pustka nieznośna w skrzynce słowa się kryje
Księżyc w krzakach utonął, zgasły gwiazd konstelacje
Drzewa kłócą się z wiatrem, ptak - z maniaka uporem
Choć ma skrzydła ucięte, krzyczy wciąż, że ma rację
Brnie to w jedno, to w drugie, ale zawsze nie w porę
W zbożu maki opadły, kąkol rosą zapłacze
Choć to jeszcze za wcześnie - w maju wschodzą ścierniska
Bocian dziób schował w skrzydła, tylko wrona wciąż kracze
W skwarze burza się wzbiera, coraz bliżej grom błyska
Drogi ciągle gdzieś kluczą, niosą garby na barkach
Ciągle gubią się w sobie, odczytują źle znaki
To brną w ślepe uliczki idąc szlakiem przetartym
Oczy bielmem zachodzą - wszystko jest im jednakie
Czyny zdają się na nic, mrą w krainie ułudy
To, co za dnia oszczędzą, mrok im skrycie zabiera
Burza jedna po drugiej, wiatr napełnia ich dudy
Ledwie jedna zamilknie, już na drugą się wzbiera
30 maja 2019 Jan Sabiniarz
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń