SIĄDŹ
PRZY MNIE BLISKO
Siądź przy mnie blisko, razem pomilczymy
U dołu rzeka wije się światłością
Słońce wieczoru chyli się ku ziemi
Wtuleni w ciszę - żeby było prościej
Dłoń twoja z mojej nie chce się wymykać
Wiatrem południa jeszcze pachną włosy
W zwierciadle rzeki obłok się przemyka
Trzcina ku niemu głowę swą unosi
Przyjdziemy jeszcze nieraz na mokradła
Gdzie na płyciźnie brodzi szara czapla
Zwiążemy w bukiet kwiatki w sercu, na dnie
Noc przeczekamy do pierwszego brzasku
Dzień nas nie zmrozi zbędnych rzeczy chłodem
Bo grzać nas będzie jeszcze ogień nocy
Brzoza wypuszcza w błękit listki młode
Czerń go okryje jasnych gwiazd migotem
1 maja 2019 Jan Sabiniarz
Wiosna , radosna pora ,
OdpowiedzUsuńa podmiot liryczny nastrojony tak jakoś smętnie ,nostalgicznie, sentymentalnie...
choć:
"Brzoza wypuszcza w błękit listki młode"...taka wiosenna zaduma ?
Janku , życzę pogody ducha i uśmiechu .
Dziękuję.
OdpowiedzUsuńBasiu, myślę że każdy odczytuje także tekst
zgodnie z nastrojem własnym. To nieuchronne i naturalne.
W wierszu tym nie odczuwam smętku, ot, takie liryczne zamyślenie...
Dobrego dnia, Basiu