Gdzie jesteś dzisiaj, Eurydyko
Pewnie masz tysiąc spraw na głowie
We mnie podziemna płynie rzeka
I serce sny mi spędza z powiek
To była tylko jedna chwila
Wystarczył moment zapomnienia
Odtąd w mych strunach czas przemija
Który blask słońca w czerń przemienia
A przecież byłaś, jakże blisko
Pachniały migdałowe drzewa
W jasnym powietrzu - niby kryształ
Lecz nie wiem, jak się dzisiaj miewasz
Odkąd cię pochłonęła ciemność
I głos utonął w bezkres morza
Udał się w drogę swą podniebną
Los bujający się w przestworzach
Odtąd nie będę się oglądał
Bo wiem, że jesteś, że istniejesz
Czas pisze nową mitologię
W której spełnione nasze dzieje
Słońce wypiło Styksu wody
I mrok ustąpił światłu miejsce
W dolinie róż odwieczna młodość
Ziemia rozkwita nieba szczęściem
20 listopada 2018 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz