sobota, 25 maja 2019

W DOLINIE PIĘKNA

W najzieleńszej z naszych dolin
Niebieścieje boska cisza
Cień rzucają na nią orły
Gdy w błękicie się kołyszą

Wokół łąk się wznoszą góry
Rozciągają pasmem siwym
Nad potokiem zamku mury
Fosa, most i dąb sędziwy

Ciężka brama kuta w ćwieki
Lecz gościnne są jej skrzydła
Które rządzą tu od wieków
Nad nią napis, malowidła

„Gościu, gdy przybędziesz tutaj
Smutki swe za murem zostaw
Tu nie więzi czas pokuty
Tu się spełnia marzeń postać”

Tak przekroczysz niebios bramę
Boski promień w serce wniknie
Ścichną myśli twe stargane
Chłód kamieni żar przeniknie

Poznasz świętość Średniowiecza
Gdy przestąpisz próg katedry
Bóg go sobą uczłowiecza
Ku niebieskiej wiedzie głębi

Stukot kroków w wielkiej ciszy
Wskroś anielskich chórów pienia
Tak się spełnia dusza świata
Brzaskiem wiary rozpromienia

Czas chorałem gregoriańskim
Ku wieżyczce wiedzie kroki
Miłość tu się żeni z pięknem
Zdobnym w gwiazdy lub obłoki

Tam, na górze cichy pokój
Małe okna, białe ściany
Lekki jedwab, ciężki brokat
Półmrok chwil umiłowanych

Ledwie tylko drzwi otworzysz
Zapach róży cię przywita
Przy twym cieniu cień ułoży
Dłoń światłością snów spowita

Pięknej twarzy krótkie mgnienie
Zaśpiewają ptaki szczęścia
Złotym włosem rozpromienia
Postać jej - w dolinie piękna


Jan Sabiniarz

12 komentarzy:

  1. Janku ,
    czy to prześliczny poetycki obraz Nieba?...Czy to poetycka wizja Nieba???
    Do takiego nieba,gdzie "niebieścieje boska cisza",
    gdzie"Boski promień w serce wnika" ,gdzie"spełnia się dusza świata",
    gdzie "żeni się miłość z pięknem" tęsknimy przez całe
    nasze ziemskie życie! A...boimy się przecież śmierci...Dziwne to człowiecze myślenie...
    Serdecznie pozdrawiam i dobrej nocy życzę.



    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, może to wymarzony, wyobrażony okruch nieba na ziemi?-
    Kiedy maluję obrazy, układam je z wątków, motywych bliskich mi.
    I tak samo układają się w poetyckich wersach.
    To mój świat.
    Kiedy w nim się nie obracam, to on
    obraca się we mnie...
    Śmierć. Wczoraj byłem na pogrzebie.
    Czas refleksji. Dusza nasza zabiera TAM tyle
    ile zdoła rozwinąć tutaj, udżwignąć za życia.
    Tam nie ma kary. Bóg nigdy nikogo nie karze.
    Karę wymyślili ludzie.
    Również w języku religii jest tyle pleśni, absurdów i fałszów słownych,
    niezrozumienia, pustosłowia - szczególnie w liturgii.
    Spłyca to wagę słowa i prowadzi do bezmyślności.
    Dobrej nocy, Basiu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Janku , Twoje słowa pobudzają do zamyślenia .
    Nie ze wszystkim
    się z Tobą zgadzam,nie dostrzegam w liturgii pustosłowia czy absurdów .
    A bezmyślność?To chyba bezmyślność człowiecza , to człowiek spłyca
    wagę słowa, człowiek niszczy nawet piękno liturgii.
    Życzę Tobie ,Poeto, pięknej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu, nie chcę uogólniać.
    Ale, po wnikliwym zagłębieniu się
    w użyte słowa wydają się takie,
    o jakich wspomniałem w poprzednim komentarzu.
    To jest moje osobiste odczucie.
    Nie naruszając SACRUM
    słowo również podlega ewolucji.
    Tak aby pogłębić wyrazistość przesłania...
    Przecież nawet w modlitwie; OJCZE NASZ
    występuje zwrot: " i nie wódź nas na pokuszenie"
    Kto? Bóg? Bóg miałby wodzić na pokuszenie?
    Jestem tradycjonalistą, ale odrzucam rytualne skostnienie
    na rzecz wiodącej do dobrego celu otwartości.
    Jeszcze raz podkreślam - to moje osobiste odczucia...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie w ten niedzielny poranek, Basiu i Janie.
    Wasza wymiana zdań skłoniła mnie do refleksji...
    Podkreślam, że wyrażę tutaj moje zdanie i odczucia...
    Sądzę, że mimo ewolucji słowa, to my, ludzie jesteśmy nadal zbyt niedoskonali, by pojąć głębię zawartych prawd zarówno w liturgii jak i należących do niej modlitwach. Co do ich prostoty, anachronizmu... to uważam, że prawdy absolutne muszą być wypowiadane w sposób prosty i jednoznaczny. Podobnie jak Basia, uważam, że nie ma tutaj pustosłowia, problem polega na tym, że to czasami my sami mamy problem z odczytaniem i nadaniem im sensu... Ja również byłam ostatnio na pogrzebie... Był całkowicie pozbawiony liturgii. Z głośników sączyła się piękna muzyka z sentymentalnym tekstem, ktoś powiedział wzruszające słowa pożegnania... I nawet nie wiecie, jak bardzo brakowało tych prostych słów liturgii pogrzebowej... Wiara pozwala zrozumieć głębszy ich sens, nadać im treść. Cudowną formę W wyrażeniu naszych uczuć, także tych związanych z wiarą, pozostawmy Poezji...
    Pozdrawiam serdecznie i życzę, Wam, Basiu i Janie błogosławionej niedzieli.
    PS
    Przepraszam, że się wtrąciłam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dziękuję za to, że wyraziłaś tutaj swoje zdanie.
      Choć nie jest to łatwe, bo poruszamy się wśród skrótów i związanych z tym pewnych
      mimowolnych niedomówień.
      Napisałaś: "Sądzę, że mimo ewolucji słowa, to my, ludzie jesteśmy nadal zbyt niedoskonali, by pojąć głębię zawartych prawd zarówno w liturgii jak i należących do niej modlitwach". Myślę Moniko, że przekazy zawarte w liturgii i i modlitwach nie są przeznaczone dla jakichś abstrakcyjnych istot ponadludzkich, ale powinny być zrozumiałe dla zwykłych ludzi - bo inaczej - jaki miałyby sens? WŁAŚNIE DLATEGO POWINNY BYĆ WYRAŻANE W SPOSÓB PROSTY I JEDNOZNACZNY. I o to mi chodziło w mojej wypowiedzi!!!
      Nie jestem przeciw liturgii - wręcz przeciwnie. A miałem w zamyśle tylko, przy zachowaniu proporcji względem tradycji, takie ich sformułowanie, aby jeszcze pełniej
      i bardziej wyraziście, bez "ozdobników" wyrażać treści związane z Bogiem i wiarą.
      Obrządek liturgiczny i głęboka wiara w czasie pogrzebu pogłębia dramat przechodzenia poprzez bramę życia i śmierci. Pożegnanie osoby zmarłej odbywa się przez to w obliczu sacrum. Jednak dramat śmierci, i pożegnanie osoby zmmarłej jest czymś zbyt tragicznym, aby, jakkolwiek wypowiedziane słowa, podsumowywać jako sentymentalne...
      Moniko, modlitwa może być poezją i poezja modlitwą.
      Są na to niezliczone dowody w historii literatury.
      Przecież poezja, o ile zwraca się ku "Słowu, które było na początku"
      jest właśnie żarliwą formą
      w dążeniu do Tego, który jest DROGĄ, PRAWDĄ, ŻYCIEM...
      Moniko, z całego serca dziekuję Tobie za Twoje uwagi.
      Ksiąg tutaj potrzeba, żeby zbliżyć się do Prawdy Wiary.
      Wyjaśnienie swych racji w paru zdaniach komentarza
      - to bardzo mało, ale nie miejsce i czas tutaj na szersze i głębsze rozwinięcie Słowa...
      Dziękuję Tobie, pozdrawiam Ciebie serdecznie
      i życzę spokojnej nocy.


      Usuń
    2. Janie,
      w pełni się z Tobą zgadzam. Źle odczytałam intencję zawartą w słowach Twojego komentarza. Dziękuję, że zechciałeś się odnieść do mojego, choć nie do końca udało mi się w nim jednoznacznie określić mojego zdania w tej kwestii... To bardzo rozległy temat... Przepraszam i życzę Tobie, Janie dobrego dnia... Pomimo wszystko... :)

      Usuń
  6. Drodzy Moniko i Janku,
    najpierw odniosę się do słów:"i nie wódź nas"..., oczywiście ,to nie Stwórca nas "wodzi",to my prosimy ,byśmy "MY" nie ulegli pokusie.Zawinił tu nieporadny tłumacz
    i wielowiekowa tradycja,ale wszyscy przecież rozumiemy właściwy sens tych słów.
    A liturgia pomaga nam ,umacnia nas w wierze i jak mówi Monika,prawdy absolutne muszą być wyrażone prosto i jednoznacznie ,
    "wierzy się najprościej ,wiary przemądrzałej
    szuka się u diabła" ks.Jan Twardowski .
    Oczywiście , że każdy z nas podchodzi do prawd wiary indywidualnie , a liturgię
    każdy pewno odbiera i przeżywa na swój sposób. Czasem nas nudzi ,czasem unosi
    do nieba ,uskrzydla.
    Moniko , Janku ,
    serdecznie pozdrawiam i życzę prawdziwie majowego popołudnia niedzielnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, poruszyłaś ważne kwestie.
      Ale już późno. Jutro Tobie odpiszę.
      Dobrej, spokojnej nocy Tobie życzę...

      Usuń
  7. A jeszcze co do kary...piszesz Janku , że to nie Bóg ,to ludzie wymyślili karę.
    Jakkolwiek było ,ja uważam ,że świat bez kary nie miałby sensu ,już dawno przestałby
    istnieć."Tam ,gdzie są róże , ciernie być muszą,bo tak od dawna przykazał Bóg"...
    A tak poważniej ,przecież to Bóg ukarał Adama i Ewę wyganiając ich z raju ,
    A czy wyobrażasz sobie istnienie ze Stalinem lub
    Hitlerem w jednym niebie?...
    Przepraszam za te naiwne , dziecinne rozważania, ale zainspirował mnie Twój wiersz
    i komentarze Twoje i Moniki, a jak się nad czymś zamyślę , to muszę to głośno wypowiedzieć.
    Miłego popołudnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, nie chcę się wymądrzać.
      Ale to nie Bóg wymyślił karę.
      To ludzie sami siebie karzą.
      Bóg nie jest prokuratorem, sędzią, katem.
      Stwórca dał ludziom dekalog, Ewangelie i TEGO, KTÓRY JEST DROGĄ, PRAWDĄ, ŻYCIEM.
      A także sumienie i wolną wolę.
      Sprzeniewierzenie się zawartym w nich prowadom
      samo skazuje człowieka na to że nie dostąpi on Bożej Światłości
      ani nie przekroczy "progu Królestwa Niebieskiego".
      Bóg jest Miłością Nieskończoną.
      A miłość - NIE SĄDZI -patrz:" Hymn do miłości" św. Pawła...
      To nie Bóg ukarał! biblijnego Adama i Ewę.
      To oni czynami swoimi sami wygnali siebie z raju.
      Podobnie Stalin i Hitler.
      Misją Poezji jest przywracanie Słowa Żywego
      I temu ma służyć ewolucja słowa!!!, o której wcześniej wspomniałem.
      Niestety, dotyczy to także słów występujących na płaszczyźnie wiary i obrządku religijnego.
      Bóg jako istota nieskończenie wielka
      jest jednocześnie nieskończenie skromny.
      - Co jest tak bardzo widoczne w przesłaniu wynikającym z
      aktu, w którym Chrystus swym uczniom stopy myje...
      Prostota i jednoznaczność - to oczywiste.
      Ale nie wszystko da się tym wyrazić...
      Są tajemnice, których nie zgłębimy nigdy.
      "wierzy się najprościej, wiary przemądrzałej
      szuka się u diabła" ks.Jan Twardowski .
      Co to jest wiara przmądrzała?
      Dla mnie autoretytem w sprawach wiary jest BENEDYKT XVI.
      Basiu, nie chcę dalej rozwijać tu myśli...
      Ale dla mnie jest ważne każde Twoje i Moniki Słowo-
      za co z całego serca Wam dziękuję...
      Pięknego dnia...



      Usuń
  8. Janku,
    masz rację ,Stwórca dał ludziom dekalog ,Ewangelię ,
    a przecież liturgia ,opiera się na słowach "Pisma Świętego"
    i ma służyć uwielbieniu Boga,
    stąd pewne moje zdziwienie ...
    Jedno jest pewne:
    "Są tajemnice, których nie zgłębimy nigdy".
    I tu się z Tobą zgadzam całkowicie , chociaż...
    chociaż Pan Jezus ,nie tylko umywał stopy apostołom,ale czasem ,rozgniewany,
    powrozem wyganial handlarzy ze Świątyni.;-)))
    Majowo i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń