KU NIEBIESKIM PROGOM
Przy kładce serca obłok się czerwieni
To ono spina dwa osobne brzegi
Wiosenne słowo dębem się zieleni
To skrzy się w słońcu wśród strumyka biegu
Szczęśliwa woda, kamień ją obejmie
Olcha przytuli, wesprze ją korzeniem
Złocistym piaskiem w słońce się wygrzebie
By spocząć światłem w cichym drzewa cieniu
Pójdźmy o zmierzchu - tam doczekać nocy
Gdzie powiew miły w traw zagięciach śpiewa
Dojrzewa słowo, o nic się nie prosi
Czy słyszysz głos ten, który płynie z nieba?-
Ktoś gra na flecie - tak rozmawia z Bogiem
Z tobą rozumiem każdą jego nutę
Razem przez chwilę, u niebieskich progów
Trudno tam dotrzeć - jeśli dążyć skrótem
5 maja 2019 Jan Sabiniarz
Przy kładce serca obłok się czerwieni
To ono spina dwa osobne brzegi
Wiosenne słowo dębem się zieleni
To skrzy się w słońcu wśród strumyka biegu
Szczęśliwa woda, kamień ją obejmie
Olcha przytuli, wesprze ją korzeniem
Złocistym piaskiem w słońce się wygrzebie
By spocząć światłem w cichym drzewa cieniu
Pójdźmy o zmierzchu - tam doczekać nocy
Gdzie powiew miły w traw zagięciach śpiewa
Dojrzewa słowo, o nic się nie prosi
Czy słyszysz głos ten, który płynie z nieba?-
Ktoś gra na flecie - tak rozmawia z Bogiem
Z tobą rozumiem każdą jego nutę
Razem przez chwilę, u niebieskich progów
Trudno tam dotrzeć - jeśli dążyć skrótem
5 maja 2019 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz