WOLĘ
BYĆ SAM
Wolę
być sam, niż z wami być przy jednym stole
O
waszych zbrodniach wciąż nie zapominam
Wierzę,
że przyjdzie na was sądu kolej
Chociaż
ta ziemska o was nie pamięta
Życie
na pozór gładko wciąż się toczy
Zgniłe
od środka, przeniknięte jadem
Nie,
tu nie mądrość, lęk otwiera oczy
Hańba
obnosi swój przeklęty diadem
Z
mgieł się wyłania o was cała prawda
Wasze
podstępy i tajemne knucia
Ty,
co szyderstwem ojców mowę kalasz
Ojczyznę
naszą wpędzasz w los okrutny
Jak
się radować, kiedy okręt tonie?
Choć
to dostrzega wśród nas tak niewielu
Śmiech,
a nie łzy, nasz obwieszczają koniec
Gdy
wół nad żłobem tępo siano miele -
29
grudnia 2013 Jan Sabiniarz
Janie,
OdpowiedzUsuńgorzkie refleksje... potrzebne każdemu z nas, Polaków. Obawiam się tylko, że stajemy się coraz mniej skłonni do refleksji i wyciągania sensownych wniosków, ale może to jeszcze nie zmierzch...?
Dziękuję... i pozdrawiam serdecznie...:)
Moniko, dziękuję.
OdpowiedzUsuńNo cóż, bez informacji nie istnieje demokracja.
Symbolem Polski jest dzisiaj warszawka.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie... :)