MIŁOŚĆ
POGRZEBANA
Tu
leży miłość pogrzebana
Nie
ma nagrobka, ni skromnego krzyża
Szumią
jej tylko ciche lasu ściany
I
wiatr mogiłką liści ją okrywa
Zaledwie
wzeszła - Bóg ją wziął do siebie
Niby
pęd młody ścięty ostrzem zimy
Jakże
jej pusto - nigdy już nie wzejdzie?-
Dłuższe
niż wieczność zdają się godziny
Bez
wnet zakwitnie nad nią białym kiściem
I
obłok czuły jej użyczy cienia
Jakże
bezdomna jest jej serca przystań
Rozdaje
innym dzisiaj swe marzenia
Ty
nad nią głowę pochyl swą w skupieniu
I
to, co dobre, tylko zapamiętaj
Jak
drzewa liść powróci do korzeni
Bez
rąk dotyku i już tylko święta
Jan Sabiniarz
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz