DUCH
POKOLEŃ
Duchem pokoleń jestem, bracie
Co mieszka w dziwnym, polskim domu
I wiodę życie w nim tułacze
Lecz w moim sercu pieśnią płonie
Zabite dyktą ciszy jego okna
Przez szpary, czasem, widać słońce
I to, że znowu przyszła wiosna
W nim - albo dzień lub noc bez końca
Gdy jabłoń osypana kwieciem
Dojrzeje cierpki owoc lata
Lecz nie doczeka jabłek jesień
Wicher je zmiecie w zimę świata
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz