NOCNE Z BACHEM WĘDROWANIE
Wsłuchany w koncert
brandenburski Bacha
Rozjaśnia mrok nieziemskiej
wiolonczeli gra
Na modrym drzewie gwiazd
jabłuszka wisz
Światłem soczyste, mienią się i skrz
Powietrze pachnie niepojętą ciszą
Skupioną w srebrnej tarczy krąg
Muzyka snuje
się jak mgła nad łąką
Na skrzydłach skrzypiec niesie mnie
Nad
wodą siwą lutnią się pochyla
Obojem woła mnie na drugi brze
Lecz ja w korzeniach nocy zostać wolę
Wsłuchany w czuły dźwięków nurt
A w sercu spokój gładki jak na stole
Porywa śpiewny fortepianu pląs
Muzyka Bacha nie jest z tego świata
Wieczności partyturą zapisana jest
Wszystkimi naraz przestrzeniami włada
Tym jest dla duszy, czym dla ciała krew
Ciągle do siebie niepodobna
Bez końca zmienia swą wewnętrzną twarz
Pomiędzy chwilą a nieskończonością - groblą
Dźwięk łączy z ciszą - niby miłość serca dwa
2003 Jan Sabiniarz
2003 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz