poniedziałek, 13 maja 2019


NOCNE Z BACHEM WĘDROWANIE
 Idę szerokim traktem nocyPoza mną wąskie ścieżki dnia
Wsłuchany w koncert brandenburski Bacha
Rozjaśnia mrok nieziemskiej wiolonczeli gra

Na modrym drzewie gwiazd jabłuszka wisz
Światłem soczyste, mienią się i skrz
Powietrze pachnie niepojętą ciszą
Skupioną w srebrnej tarczy krąg

Muzyka snuje się jak mgła nad łąką
Na skrzydłach skrzypiec niesie mnie
Nad wodą siwą lutnią się pochyla
Obojem woła mnie na drugi brze

Lecz ja w korzeniach nocy zostać wolę
Wsłuchany w czuły dźwięków nurt
A w sercu spokój gładki jak na stole
Porywa śpiewny fortepianu pląs

Muzyka Bacha nie jest z tego świata
Wieczności partyturą zapisana jest
Wszystkimi naraz przestrzeniami włada
Tym jest dla duszy, czym dla ciała krew

Ciągle do siebie niepodobna
Bez końca zmienia swą wewnętrzną twarz
Pomiędzy chwilą a nieskończonością - groblą
Dźwięk łączy z ciszą - niby miłość serca dwa
2003                                           Jan Sabiniarz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz