piątek, 24 maja 2019


ZA GŁOSEM MARZEŃ

Idę przez góry i pustynie
Gwiazdy strącone w przepaść morza
Z tobą - choć ciebie nie ma przy mnie
Wzbijam się, niby ptak, w przestworza

  we mnie zapomniane miasta
Zielone ścieżki słońcem wite
Doliny ciszy pełne blasku
I słodkie noce snem spowite

W prastarych księgach klamrą spiętych
Kryją się prawdy objawione
Zionące ogniem dni przeklęte
W odległych lądach dzisiaj płoną

Puszczam dziecinne łódki z kory
Po burtę pełne w nich marzenia
W górze cudownych chwil kolory
Tułacza przystań przeznaczenia

Sam na sam z ciszą niepojętą
Która, o zmierzchu, nocą woła
Jakże mi bliska dłoń twa święta
Lśni lampa u wspólnego stołu

W cieniu ogrodu lilie białe
Nad nimi tęskny błękit oczu
I jabłka, które pospadały
W złamanej trawie żywot toczą

W tajemnej kniei leśne wrzosy
Wśród których mignie biała suknia
Słowa brodzące po kolana
Ku nim schylona czyjaś postać

Jan Sabiniarz






1 komentarz:

  1. Dobrze umieć dostrzegać piękno wokół nas i w nas,
    wtedy wszystkie marzenia się spełniają...
    Piękny wiersz... :)

    OdpowiedzUsuń