sobota, 25 maja 2019

W WIOSENNY PORANEK

Ziemia niebu śle w błękit obłoki
Wśród gałęzi rozwija się liść
Ze mną trawy i drzewa wysokie
Śnieżnobiała lśni w słońcu bzu kiść

Mieć przed sobą horyzont bez końca
Tam, gdzie słońce zapada wśród pól
Piaskom łzy pozostawić piekące
Głaz przydrożny nakryty jak stół

Na nim obrus z muślinu mgieł szyty
I pajęczyn koronki dokoła
Pejzaż serca tchnie ciszą spowity
W którym ptak w błękity zawoła

Nie chcieć żadnej na świecie rzeczy
Chociaż znać z nich każdą z imienia
Balsamicznym spokojem myśl leczyć
By na drobne się nie rozmieniać

Wiosna bucha na krótko, przez mgnienie
Jak najwięcej chwil piękna uchwycić
Wpleść się w łąkę modrym drzew cieniem
Jak jaskółka radować się życiem

Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Janie, przepięknie u Ciebie ...
    W Słowie, Myśli, Dźwiękach i Obrazie. Aż się dusza, oko i ucho raduje. Serdecznie dziękuję i pięknego, pogodnego weekendu życzę Tobie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moniko,
    Dziękuję.
    Muzyka Petera Pearson zachwyca.
    Roztacza nastrój delikatności, pogody.
    Krzewi przecudny spokój...
    Wspaniale się przy niej wypoczywa, pracuje.
    Odkryłem tę Muzykę niedawno.
    Wspaniała.
    Pięknego dnia, Moniko... :)

    OdpowiedzUsuń