poniedziałek, 22 lipca 2019

MOJE PEJZAŻE

Z kolorów, światła - pejzaż zbudowany
Żółcie i ugry i błękitu cienie
U dołu - drzewa, liśćmi malowane
Nad nimi - nieba wiekuiste tchnienie

W oddali domy wszyte w łany zboża
Cisze dzwoniące złotym kłosem lata
Chabry, kąkole oraz maki hoże
Wichry biegnące, dokądś, na skraj świata

My, wśród nich - wolni, wszystkie ścieżki - nasze
Kwieciste łąki i jabłeczne sady
Twarz dębu spokój promieniami głaszcze
W lustrze jeziora zasnął obłok blady

Zmierzchy i brzaski i łąk mgliste rysy
Gdy słońce wstaje i skowronek śpiewa
Świerszcze jesieni wśród nabrzmiałej ciszy
W której się serce balsamicznie miewa

Niezapomniane po to są powroty
By nic nie ubyło i nie przepadło
Czas nie zaciera - a wręcz ustokrotnia -
Piękno spełnione - w duszy się pokładło

Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Dzień dobry ,Janku,
    już kiedyś pisałam komentarz do tego liryku ,ale tak mi zapadł w pamięci,
    że napiszę jeszcze raz.
    Jest to zwykły , a jednak niezwykły pejzaż ,olśniewający feerią barw ( czrwienie ,
    żółcie , złoto , błękity , ugry...) i grą świateł. (blaski słoneczne ,
    cienie , zmierzchy).A wszystko osadzone w "nabrzmiałej ciszy ",ciszy,"dzwoniącej
    kłosami lata",którą podkreśla jeszcze śpiew skowronka.
    Wiesz oddziałuje nie tylko słowem ,ale obrazem i dźwiękiem...
    Pisał go nie tylko Mistrz Słowa ,ale Artysta Malarz i Wrażliwy Muzyk.
    Naprawdę :
    "Piękno spełnione - w duszy się pokładło".
    Miłego popołudnia życzę , Poeto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry, Basiu, witaj o wczesnym poranku...
    Przejmująca jest Twoja niezwykła wrażliwość na słowo, Basiu.
    Wykraczająca daleko, wysoko, głęboko ponad profesjonalizm - filologii polskiej...
    Dziękuję Tobie. A ten poranek niech będzie Tobie miły. I dzień i cały czas...

    OdpowiedzUsuń