sobota, 20 lipca 2019


RZEKA KSIĘŻYCOWA
        II.

W dole - księżyca czuły cień na piasku
U góry srebrne wśród gałęzi lśnienie
Zostaniesz ze mną tutaj aż do brzasku
Zanim się w słońca złoty promień zmienisz

Powiedz, dlaczego w nas jest tyle ciszy
Tyle spokoju w niespokojnym niebie
Rzeka wciąż nowe ku nam toczy wody
Gałązka światła nad nią się kolebie

Powiew zielony nas - ku nam prowadzi
Gorącym szeptem mu wtórują fale
Na zboczach szczęścia gwiazdy skubią trawę
Okienko domu świeci w łąk oddali

Nad nami nocy rozłożyste drzewo
Spróchniała dziupla, w której skarby skryte
Czy szum ten słyszysz? U stóp rzeki przełom
Choć jeszcze wieczór, a już pragnie świtu

Życie chce zacząć się - jak dzień - od nowa
Opadły w trawę brzóz pożółkłe liście
Gdzieś się zbiegają tęsknych snów bezdroża
Ranek obwieszcza pustej ścieżki przyjście

        Jan Sabiniarz

3 komentarze:

  1. U Ciebie, Janie także szumi..
    przepiękna... księżycowa... Usłyszałam... zajrzałam... zachwyciłam się... porwałam i życząc pięknego dnia... spływam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spłyniesz, rzeko... :)
      Jej wody - tak
      Lecz rzeka
      pozostanie... :)

      Usuń
  2. Ja , Janie jestem tylko skromnym strumyczkiem... :)

    OdpowiedzUsuń