ODA DO KONIA
Jakżeś ty piękny - niebotyczna siło
Ty czworonożny, niedościgły ptaku
O tobie marzą dniem i nocą drzewa
By tobą wzlecieć wyżej niż obłoki
Ty jesteś pięknem wszystkich ludzkich epok
W tych dziwnych czasach, krajach zapomnienia
To na twój widok łąka się uśmiecha
I ja pragnę spocząć w twym brązowym cieniu
Miłuję wierność twoją i szlachetność
Rzeźbę wpisaną w najdrobniejsze rysy
Od których bije tkliwa moc i ciepło
Gdyś niespętany i twój oddech słyszę
Oznaką życia jest parskanie koni
Wiatrem rozwiane wśród pejzaży grzywy
Lubię tę ciszę, w której wzrok twój płonie
To ty rozniecasz we mnie czas szczęśliwy
To ty mnie uczysz tych najprostszych zasad
Gdy skubiesz trawę albo pędzisz kłusem
Słońcem wpisany w wielką księgę lasu
Bez ciebie jakże głucho jest i pusto
7 lipca 2019 Jan Sabiniarz
Jakżeś ty piękny - niebotyczna siło
Ty czworonożny, niedościgły ptaku
O tobie marzą dniem i nocą drzewa
By tobą wzlecieć wyżej niż obłoki
Ty jesteś pięknem wszystkich ludzkich epok
W tych dziwnych czasach, krajach zapomnienia
To na twój widok łąka się uśmiecha
I ja pragnę spocząć w twym brązowym cieniu
Miłuję wierność twoją i szlachetność
Rzeźbę wpisaną w najdrobniejsze rysy
Od których bije tkliwa moc i ciepło
Gdyś niespętany i twój oddech słyszę
Oznaką życia jest parskanie koni
Wiatrem rozwiane wśród pejzaży grzywy
Lubię tę ciszę, w której wzrok twój płonie
To ty rozniecasz we mnie czas szczęśliwy
To ty mnie uczysz tych najprostszych zasad
Gdy skubiesz trawę albo pędzisz kłusem
Słońcem wpisany w wielką księgę lasu
Bez ciebie jakże głucho jest i pusto
7 lipca 2019 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz