poniedziałek, 1 lipca 2019

W BLASKU LIPCOWEGO ŚWITU

Jak dobrze być wędrowcem światła
Bujnych ogrodów serca
Rozpalać płomień, co nie gaśnie
W zwyczajnym szukać piękna

Lipcowym rankiem wschodzi słońce
W ogrodach szczęściem brzasku
Który się zdaje nie mieć końca
Cudowny ciszy nastrój

Piękni są ludzie i ogrody
I łany zbóż o świcie
Twoje odbicie w lustrze wody
Ptaki wśród drzew ukryte

Wnet się rozdzwoni leśna cisza
Dzień sięga coraz wyżej
Lubię twych oczu jasny kryształ
I słońca dzwon ze spiżu

Miodowym kwieciem pachnie lipa
I złoty miód na stole
Gdzie cień oznacza - światła przystań
Głosem kukułki woła

Jak dobrze usiąść w lipy cieniu
Zasłuchać się w tę ciszę
Która śle jeszcze gwiazd promienie
I szelest nocy niesie

Przed nami ranek i południe
I ścieżki skos przez pole
Lubię twych oczu gwiezdne studnie
I siana woń w stodole

Dzieciństwo spełnia się jak żyto
Jak w dłoniach kłos dojrzały
Pachnący chlebem w świetle świtu
Blask pieśni nieprzebrzmiałej

1 lipca 2019         Jan Sabiniarz

2 komentarze:

  1. Zasłuchana w ciszę - posyłam gwiazdki ⭐⭐⭐⭐⭐⭐🌛 :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziękuję.
      Pozdrowienia serdeczne ślę.

      Usuń