OGRÓD WARZYWNY
Czerwcowe słońce coraz wyżej
Nad borem się pochyla
Powietrze skwarne, jak ze spiżu
Deszczem swój czas umila
Przy domu - ogród, cały w pąsach
Rozbuchał się tej wiosny
W takt wiatru polny konik pląsa
Dotknął go szał miłosny
Czosnek zakochał się w cebuli
Ogórek w krągłej dyni
Nać marchwi się do groszku tuli
Kapustą się przymila
Warzywne szczęście raz do roku
Zdaje się władać światem
Szczypiorek marzy ze łzą w oku
Wpatrzony w liść sałaty
I ja na grządki zerkam czule
Miłosnych wyznań słucham
Koper ostatnią zdjął koszulę
By z ćwikłą czas rozbuchać
Na palcach przyjdę i odchodzę
Wszak nie chcę im przeszkadzać
Ścieżka w rumianku szuka rady
W piasek cień drzew się kładzie
8 czerwca 2019 Jan Sabiniarz
Czerwcowe słońce coraz wyżej
Nad borem się pochyla
Powietrze skwarne, jak ze spiżu
Deszczem swój czas umila
Przy domu - ogród, cały w pąsach
Rozbuchał się tej wiosny
W takt wiatru polny konik pląsa
Dotknął go szał miłosny
Czosnek zakochał się w cebuli
Ogórek w krągłej dyni
Nać marchwi się do groszku tuli
Kapustą się przymila
Warzywne szczęście raz do roku
Zdaje się władać światem
Szczypiorek marzy ze łzą w oku
Wpatrzony w liść sałaty
I ja na grządki zerkam czule
Miłosnych wyznań słucham
Koper ostatnią zdjął koszulę
By z ćwikłą czas rozbuchać
Na palcach przyjdę i odchodzę
Wszak nie chcę im przeszkadzać
Ścieżka w rumianku szuka rady
W piasek cień drzew się kładzie
8 czerwca 2019 Jan Sabiniarz
No i ja się teraz czuję jak barbarzyńca w ogródku... Kroję właśnie jędrną, dorodną, młodą kapustę i koperek na bigos...:(
OdpowiedzUsuńUroczy Wiersz. Pięknej soboty, Janie... :)
Dziękuję.
OdpowiedzUsuńMoniko, myślę, że tych barbarzyńców jest znacznie więcej.
Ja też do nich należę. Ale przecież to one dla nas rosną... :)
Bigos z młodej kapusty! To jest to!... :)
Spokojnego, raosnego dnia, Moniko... :)
Pięknie dziękuję, Janie...
OdpowiedzUsuńChcąc nieco kapuście i sobie oszczędzić tortur, zrobiłam jednak łazanki...też są ok... ;))
No tak, biedne warzywa rosną sobie w ogrodzie
Usuńnie wiedzą co je "w kwiecie wieku" czeka... :)
"A to feler,
OdpowiedzUsuńwestchnął seler"...
A zielna sałata cichutko, w kąciku popłakała sobie ,
bo Poeta nie dostrzegł jej urody i ją zignorował ...😂😁😉😆
Pięknego weekendu ,życzę , a wiersz i tak mi się podoba...;-))))
Basiu, po Twojej uwadze
Usuńjednak zaprosiłem sałatę do wiersza.
Bardzo lubię jej towarzystwo.
Należy jej się... :)
Oto wersja uzupełniona o sałatę:
OGRÓD WARZYWNY
Czerwcowe słońce coraz wyżej
Nad borem się pochyla
Powietrze skwarne, jak ze spiżu
Deszczem swój czas umila
Przy domu - ogród, cały w pąsach
Rozbuchał się tej wiosny
W takt wiatru polny konik pląsa
Dotknął go szał miłosny
Czosnek zakochał się w cebuli
Ogórek w krągłej dyni
Nać marchwi się do groszku tuli
Kapustą się przymila
Warzywne szczęście raz do roku
Zdaje się władać światem
Szczypiorek marzy ze łzą w oku
Wpatrzony w liść sałaty
I ja na grządki patrzę czule
Miłosnych wyznań słucham
Koper ostatnią zdjął koszulę
By z ćwikłą czas rozbuchać
Na palcach przyjdę i odchodzę
Wszak nie chcę im przeszkadzać
Ścieżka w rumianku szuka rady
W piasek cień drzew się kładzie
8 czerwca 2019 Jan Sabiniarz
Basiu, miło mi, że podobają się Tobie te warzywne strofy.
OdpowiedzUsuńAle oprócz sałaty, jest jeszcze więcej warzyw.
Gdybym o wszystkich wspomniał, to wiersz byłby zbyt długi...
Dobrego, pogodnego dnia Tobie życzę...
Janku,uprzejmie dziękuję...
OdpowiedzUsuń🙋🙋🙋🙋;-))))😂😂😂
Moja babcia mawiała : nie zawadzi ,
jak głupszy mądremu doradzi...
Basiu, przecież wiesz, że jesteś mądra.
UsuńA zatem...
Faktycznie, tej sałaty w wierszu brakowało.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa już sama nie wiem ,jak to z tą mądrością jest...
OdpowiedzUsuń"Wiem , że nic.nie wiem", a na pewno mam coraz więcej wątpliwości.:-(
Dobranoc.