ZA
SIÓDMĄ RZEKĄ
X.
Na lustrze stawu obłoki
Bielą się niby łabędzie
Nad nimi drzewa wysokie
I chłód poranka się przędzie
Światłem się srebrzy w sitowiu
Łódka przy brzegu kołysze
Puch nocy drzemie u powiek
Brzaskiem się mieni wśród ciszy
Toń stawu lśni czysta i gładka
Lecz wkrótce zburzą ją kręgi
Gdy nocy gwiazda ostatnia
W szuwarów zaciszu usiądzie
Wieczorem, gdy słońce zagaśnie
Ku nocy zerwie się z krzykiem
Jak ptak ze swym życiem niełatwym
Jak słowo w puls serca zaszyte
Poranek do okna zapuka
Poruszy dłoń na pościeli
Cień słońca w ogród zasłucha
By ptaków się pieśnią weselić
8 czerwca 2019 Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz