sobota, 8 czerwca 2019


OGRÓD WARZYWNY

Czerwcowe słońce coraz wyżej
Nad borem się pochyla
Powietrze skwarne, jak ze spiżu
Deszczem swój czas umila

Przy domu - ogród, cały w pąsach
Rozbuchał się tej wiosny
W takt wiatru polny konik pląsa
Dotknął go szał miłosny

Czosnek zakochał się w cebuli
Ogórek w krągłej dyni
Nać marchwi się do groszku tuli
Kapustą się przymila

Warzywne szczęście raz do roku
Zdaje się władać światem
Szczypiorek marzy ze łzą w oku
Wpatrzony w liść sałaty

I ja na grządki zerkam czule
Miłosnych wyznań słucham
Koper ostatnią zdjął koszulę
By z ćwikłą czas rozbuchać

Na palcach przyjdę i odchodzę
Wszak nie chcę im przeszkadzać
Ścieżka w rumianku szuka rady
W piasek cień drzew się kładzie

8 czerwca 2019        Jan Sabiniarz




11 komentarzy:

  1. No i ja się teraz czuję jak barbarzyńca w ogródku... Kroję właśnie jędrną, dorodną, młodą kapustę i koperek na bigos...:(
    Uroczy Wiersz. Pięknej soboty, Janie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję.
    Moniko, myślę, że tych barbarzyńców jest znacznie więcej.
    Ja też do nich należę. Ale przecież to one dla nas rosną... :)
    Bigos z młodej kapusty! To jest to!... :)
    Spokojnego, raosnego dnia, Moniko... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie dziękuję, Janie...
    Chcąc nieco kapuście i sobie oszczędzić tortur, zrobiłam jednak łazanki...też są ok... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, biedne warzywa rosną sobie w ogrodzie
      nie wiedzą co je "w kwiecie wieku" czeka... :)

      Usuń
  4. "A to feler,
    westchnął seler"...
    A zielna sałata cichutko, w kąciku popłakała sobie ,
    bo Poeta nie dostrzegł jej urody i ją zignorował ...😂😁😉😆
    Pięknego weekendu ,życzę , a wiersz i tak mi się podoba...;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, po Twojej uwadze
      jednak zaprosiłem sałatę do wiersza.
      Bardzo lubię jej towarzystwo.
      Należy jej się... :)
      Oto wersja uzupełniona o sałatę:

      OGRÓD WARZYWNY

      Czerwcowe słońce coraz wyżej
      Nad borem się pochyla
      Powietrze skwarne, jak ze spiżu
      Deszczem swój czas umila

      Przy domu - ogród, cały w pąsach
      Rozbuchał się tej wiosny
      W takt wiatru polny konik pląsa
      Dotknął go szał miłosny

      Czosnek zakochał się w cebuli
      Ogórek w krągłej dyni
      Nać marchwi się do groszku tuli
      Kapustą się przymila

      Warzywne szczęście raz do roku
      Zdaje się władać światem
      Szczypiorek marzy ze łzą w oku
      Wpatrzony w liść sałaty

      I ja na grządki patrzę czule
      Miłosnych wyznań słucham
      Koper ostatnią zdjął koszulę
      By z ćwikłą czas rozbuchać

      Na palcach przyjdę i odchodzę
      Wszak nie chcę im przeszkadzać
      Ścieżka w rumianku szuka rady
      W piasek cień drzew się kładzie

      8 czerwca 2019 Jan Sabiniarz

      Usuń
  5. Basiu, miło mi, że podobają się Tobie te warzywne strofy.
    Ale oprócz sałaty, jest jeszcze więcej warzyw.
    Gdybym o wszystkich wspomniał, to wiersz byłby zbyt długi...
    Dobrego, pogodnego dnia Tobie życzę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Janku,uprzejmie dziękuję...
    🙋🙋🙋🙋;-))))😂😂😂
    Moja babcia mawiała : nie zawadzi ,
    jak głupszy mądremu doradzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, przecież wiesz, że jesteś mądra.
      A zatem...
      Faktycznie, tej sałaty w wierszu brakowało.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już sama nie wiem ,jak to z tą mądrością jest...
    "Wiem , że nic.nie wiem", a na pewno mam coraz więcej wątpliwości.:-(
    Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń