ZIEMIO
PRAOJCÓW
Miało być pięknie, jasno i różowo
I wymierzona prawu sprawiedliwość
Rzeka wolności jęła topić lody
By najgorętsza nas łączyła miłość
W wielu z nas Chopin jest zamordowany
Podziemie wyszło w słońcu na ulice
Tylko chochoły swój tańczyły taniec
Orzeł koroną zdawał się zachwycać
Martwią się lasy, wylęknione pola
Że pod powierzchnią mało się zmieniło
Tak wiele ofiar okrągłego stołu -
Chociaż, pozornie, to tak mało widać
Na złotym rogu grają resztki ciszy
Która wydaje przedostatnie tchnienie
Na tarczy nieba już nie gwiazdy wiszą
W ogarki świeczek ktoś je pozamieniał
Ziemio praojców, zagubionych synów
Wciąż dla nas chowasz kwiaty łąk zielonych
W odruchach serca, która w nas przemijasz
Żeby z popiołów ogień wstał i płonął
27 sierpnia 2019 Jan Sabiniarz
Dobry wieczór , Janku,
OdpowiedzUsuńtakie bardzo smutne i bolesne refleksje podmiotu lirycznego
na temat naszej Ojczyzny ,Ziemi Praojców ...
Wiem , smutna rzeczywistość tak nastraja , nie ustaje chocholi taniec ,
" na złotym rogu grają resztki ciszy" ,więc nie wiadomo ,
"czy popiół tylko zostanie i zamęt"?
Poeto ,tragicznie bolesne porównanie :
"Na tarczy nieba juź nie gwiazdy wiszą
W ogarki świeczek je ktoś pozamieniał"
musi wstrząsnąć sumieniem rodaków...
Musi na dnie popiołu pojawić się " gwiaździsty dyjament
wiekuistego szczęścia zadanie"
Wierzę ,że ziemia praojców pozostanie także ziemią pra-prawnuków.
I Poeta w to przecież wierzy:
"...żeby z popiołów ogień wstał i płonął"
Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.