SEN
Czy mi się ziści sen o tobie
Czy uśmiechnięta obok staniesz
Ile lat musi czekać człowiek
Czy szczęście tylko jest bajaniem
Tak wiele pytań wciąż się ciśnie
Lecz nie mam komu z nich się zwierzać
Proszę cię, sen mi spędzaj z powiek
Jeżeli tylko ku nam zmierzasz
Chociaż nas nie ma, bo nie było
Lecz jestem pełen dobrej myśli
Ja ciągle wierzę w naszą przystań
Proszę, choć raz, się jeszcze przyśnij
Promieniem lasu, kroplą ciszy
Powiewem wiatru tyś zielonym
Znowu dziś w nocy księżyc przyszedł
Szepnął: bądź od niej pozdrowiony
To znaczy jednak, że istniejesz
Lecz, w jakiej szukać cię przestrzeni
Z jakiej ciemności cię wykrzesać
Za jakim mam podążać cieniem
Widziałem tyle pięknych oczu
A w żadnych ciebie nie spotkałem
Jeżeli trzeba – z drogi zboczę
To nic, że: przepaść, mrok i skały
Od wczoraj spełniasz mi się w pieśni
Pełnej słodyczy Alice Krauss
Będę jej słuchał jeszcze, jeszcze
Wciąż od początku i bez pauz
Pamiętam piękno twojej twarzy
Chociaż twe rysy zapomniałem
Nie zgubie cię wśród mgieł i zdarzeń
Na zawsze cię zapamiętałem
Jan Sabiniarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz