czwartek, 18 lipca 2019

MUZYKĄ WYSNUTA

Z ciszy - muzyką tyś wysnuta
Choć nie masz twarzy, ni imienia
Tyś ptakiem nocy i południa
Co pory roku we mnie zmienia

Jak piórko lekka, skrzypiec głosem
Wołasz, prowadzisz mnie w te światy
Gdzie lipiec wschodzi serca kłosem
I staw błękitny - jak przed laty

Najczystszym dźwiękiem noc przenikasz
Światłem księżyca na pościeli
Miłuję dłoni twych promyki
I szept twój cichy, słów niewiele

Przychodzisz do mnie w noc bezsenną
A czasem we śnie mi się jawisz
Znajduję cię, choć wokół ciemno
Gdy na policzku dłoń swą kładziesz

Nie zdmuchnie ciebie wiatr, ni ranek
Nie gaśniesz niby płomień świecy
Odmykasz chwil i szczęścia bramy
Drzewem w ogrodzie, ptakiem wzlecisz

Gdy przyjdzie pora, wiem że wrócisz
Słońce zapada w cień gotyckiej wieży
Gdzie idę - się nie liczą skróty
I czas pod górkę wolno bieży


Jan Sabiniarz

3 komentarze:

  1. Piękna, wierna, czuła, wszechobecna...
    Koi i uskrzydla serce i duszę... Inspiruje, zachwyca... Idealna towarzyszyła życia... :)

    OdpowiedzUsuń